
Kiedy Meta we współpracy z marką Ray-Ban wciska kamery w oprawki, a Apple debatuje nad systemami śledzenia w swoich nadchodzących okularach, twórcy najbezpieczniejszej wyszukiwarki na świecie mówią: „dość”.
DuckDuckGo właśnie wypuściło własne okulary. Ich największą innowacją jest to, że… nie robią absolutnie nic. I to właśnie czyni je genialnym i bardzo potrzebnym komentarzem do naszej technologicznej rzeczywistości.
No camera. No AI. Just Normal Sunglasses.
From DuckDuckGo x @Knockaround.
(Yes, these are actually real. Get a pair here: https://t.co/97UNAZMDCZ) pic.twitter.com/TUu5C81ls2
— DuckDuckGo (@DuckDuckGo) July 30, 2026
Żadnych mikrofonów, nieskończona bateria i tryb offline
Projekt powstał we współpracy z producentem akcesoriów Knockaround. Okulary DuckDuckGo Paso Robles reklamowane są wdzięcznym, nieskromnym hasłem „Normal Fing Sunglasses”. To klasyczne, matowoczarne oprawki przeciwsłoneczne, z których wycięto absolutnie całą elektronikę.
Twórcy z wrodzonym sarkazmem chwalą się specyfikacją: nieskończoną żywotnością baterii, gwarantowanym brakiem powiadomień oraz płynnie działającym trybem offline. Choć cała akcja brzmi jak spóźniony żart na Prima Aprilis, sprzęt istnieje naprawdę i można go bez problemu zamówić. Okulary służą wyłącznie do jednego – blokowania promieni słonecznych bez wysyłania naszych danych do chmury.
Bolesny prztyczek w nos dla gigantów Doliny Krzemowej
Ten satyryczny gadżet to coś więcej niż tylko sprytna kampania reklamowa. To bardzo trafna diagnoza zmęczenia użytkowników wszechobecną inwigilacją. Fani sprzętu z logo nadgryzionego jabłka, którzy od lat wybierają ten ekosystem ze względu na obietnicę prywatności, patrzą dziś z niepokojem na plany giganta z Cupertino.
Z najnowszych przecieków wynika, iż Apple wciąż nie podjęło ostatecznej decyzji, czy ich nadchodzące smart okulary powinny pozwalać na dyskretne nagrywanie wideo. DuckDuckGo wykorzystuje ten moment bezbłędnie. Zwraca uwagę na absurd sytuacji, w której musimy godzić się na noszenie kamer na własnej twarzy, by uchodzić za ludzi idących z duchem czasu.
Okulary AI od Apple mają stać się platformą zdrowotną — ale nie od razu
Żyjemy w epoce, w której siłowe wciskanie modułów sztucznej inteligencji do każdego domowego sprzętu stało się korporacyjnym obowiązkiem. Ten mały, czarny gadżet to głośny sygnał dla rynku: nie każdy element naszej garderoby musi być podłączony do sieci. Czasem najlepszą technologią jest jej całkowity brak.
Jeśli artykuł Okulary bez kamer i powiadomień. DuckDuckGo celnie punktuje obsesję na punkcie AI nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.








