Słuchaj, muszę ci coś opowiedzieć Wyobraź sobie, iż idziesz na przyjęcie, a teściowa od progu daje ci po oczach. Tak właśnie było z Weroniką naszą Werą, taką, jaką tylko Polacy mogą mieć, nie żadną zagraniczną. Weszła do restauracji przy Alejach Jerozolimskich, w Warszawie, w ciemnogranatowej sukience, tej samej od trzech lat, ale czysta, bez cekinów, […]