Odnajdziesz swoje szczęście – Nie trzeba się spieszyć, wszystko w swoim czasie. Polina miała starą…

twojacena.pl 4 godzin temu

Odnajdziesz swoje szczęście. Na wszystko przyjdzie czas, nie ma po co się spieszyć.

U Weroniki była dość nietypowa, choć już od lat pielęgnowana tradycja. Co roku, tuż przed Sylwestrem, dziewczyna szła do wróżki. Mieszkając w dużym mieście, nową wróżkę znajdowała bez problemu w Warszawie było ich pod dostatkiem.

Sprawa wyglądała tak, iż Weronika była samotna. Próbowała poznać szlachetnego młodego Polaka, ale jej starania ciągle kończyły się fiaskiem. Wydawało się, iż wszystkich porządnych chłopaków dawno już rozdrapano

W tym roku spotkasz swoją drugą połówkę! z powagą oznajmiła ciemnowłosa wróżka, patrząc w błyszczący kryształ.

Ale gdzie? Gdzie go poznam? dopytywała Weronika, nieco zniecierpliwiona. Co roku słyszę to samo. Lata mijają, a ja wciąż czekam

Polecano mi panią jako najskuteczniejszą wróżkę w Warszawie. Domagam się, byś podała mi konkretne miejsce! Inaczej zrobię taką antireklamę

Wróżka przewróciła oczami, zrezygnowana. Zrozumiała już, iż nie ma do czynienia z osobą zwyczajną, i nie pozbędzie się jej tak łatwo. Wiedziała, iż jeżeli nie powie dziewczynie czegoś konkretniejszego, ta będzie tu siedzieć do wieczora, blokując kolejkę innych chętnych.

W pociągu poznasz! powiedziała z zamkniętymi oczami. Widzę go wysoki, blondyn, bardzo przystojny. Jak książę z bajki

Ojej! ucieszyła się Weronika. W którym pociągu? Kiedy dokładnie?

Przed Sylwestrem! ciągnęła wróżka. Jedź na dworzec. Serce ci powie, gdzie kupić bilet

Dziękuję! rozpromieniła się Weronika.

Weronika wyszła z klatki schodowej i natychmiast złapała taksówkę na Dworzec Centralny. Przy okienku PKP jej entuzjazm trochę opadł. Patrzyła na rozkład jazdy i zupełnie nie wiedziała, dokąd kupić bilet

Proszę mówić! zirytowany głos kasjerki wyrwał ją z zamyślenia.

Kraków na trzydziestego grudnia. Wagon sypialny, powiedziała Weronika niepewnie.

Już wyobrażała sobie, jak siedzi w przytulnym przedziale, popija herbatę, a drzwi nagle się otwierają i wchodzi on jej wyśniony narzeczony

Wracając do domu, zaczęła pakować najpotrzebniejsze rzeczy, bo już późnym wieczorem czekał ją pociąg

Nie zastanawiała się nad konsekwencjami wyjazdu, nie rozmyślała, co zrobi w sylwestrową noc w obcym mieście. Pragnęła jednego: by przepowiednia wróżki gwałtownie się spełniła.

Bo tak ciężko było czuć się niepotrzebną. Szczególnie w święta. Inni ludzie kupowali prezenty, szykowali rodzinne kolacje, wszyscy byli z kimś tylko ona samotna

Po kilku godzinach Weronika siedziała już w przedziale, z herbatą w szklance. Dokładnie tak, jak sobie wyobrażała. Pozostało już tylko poczekać, aż przez uchylone drzwi wejdzie książę

Szczęść Boże! przywitała się starsza pani, wciskając wielką walizkę do przedziału. Gdzie drugie miejsce?

Tutaj Weronika wskazała niewyraźnie na półkę naprzeciwko. Czy na pewno pani się nie pomyliła? To adekwatny wagon?

Nie, kochanie, wszystko się zgadza, uśmiechnęła się seniorka i rozsiadła na pustym miejscu.

Przepraszam, czy mogę przejść Weronika zrozumiała nagle, iż popełnia wielki błąd. Proszę mnie wypuścić! Nie jadę!

Poczekaj, zaraz schowam torbę, powiedziała pani, nie rozumiejąc zamieszania.

Już po wszystkim Pociąg ruszył, westchnęła ciężko Weronika. I co teraz?

Dlaczego chcesz wysiadać? Zapomniałaś czegoś? zapytała kobieta.

Weronika zignorowała pytanie, odwróciła się do okna. Wiedziała, iż winę za całą sytuację ponosi ona sama.

Starsza pani Zofia wyjęła z torby jeszcze ciepłe domowe pierogi i poczęstowała towarzyszkę.

Wracam od córki z odwiedzin, wyjaśniła Weronice. Teraz śpieszę do domu. Syn z narzeczoną mają przyjechać na Nowy Rok.

Szczęściara Ja pewnie Sylwestra spędzę na dworcu, westchnęła Weronika.

Rozmowa się rozwinęła, aż Weronika odważyła się opowiedzieć Zofii całą prawdę o swoich niezwykłych przygodach.

Głuptas z ciebie! Po co chodzisz do tych oszustek? zganiła ją babcia. Odnajdziesz swoje szczęście. Nie ma co się spieszyć. Wszystko się wydarzy w swoim czasie

Nazajutrz Weronika wysiadła na peronie w mieście, które widziała pierwszy raz w życiu. Pomogła Zofii z walizką i stanęła niepewnie, nie wiedząc, co robić dalej.

Dziękuję ci, Weroniko! Wszystkiego dobrego na Nowy Rok! podziękowała starsza pani.

Wzajemnie wymusiła uśmiech Weronika.

Kobieta spojrzała na nią troskliwie, nie wiedząc, jak ją pocieszyć. Sylwester na dworcu to przecież nie najlepszy początek roku.

Weronika, chodź do mnie! zaproponowała nagle. Udekorujemy choinkę, przygotujemy kolację

Ojej, nie wypada zawahała się Weronika.

A na dworcu to lepiej? zaśmiała się Zofia. Jedziemy! Nie ma dyskusji!

Weronika w końcu przyjęła zaproszenie. Zofia miała rację na zewnątrz śnieżyca, nie było sensu błąkać się po dworcu.

Bartek z Agnieszką już są w domu, uśmiechnęła się Zofia.

Bartek dostrzegł z okna, jak matka podjeżdża taksówką. Wyszedł od razu po nią, pomógł jej nieść ciężką torbę.

Bartku, witaj kochany. Przyjechałam z gościem. To córka mojej dawnej przyjaciółki, Weronika, rzuciła Zofia, mrugając porozumiewawczo.

Wspaniale! odpowiedział Bartek. Zapraszam, Weroniko.

Weronika wyjrzała na wysokiego, przystojnego blondyna i cała się zarumieniła. Taki właśnie obraz miała przed oczami w pociągu. Los znowu zadrwił z niej

A gdzie Agnieszka? spytała Zofia.

Mamo, Agnieszka już nie przyjdzie. Nie chcę o tym rozmawiać, dobrze? Bartek się skrzywił.

Dobrze zmarkotniała Zofia.

Wieczorem wszyscy zasiedli do stołu, żegnając stary rok.

Weroniko, zostaniesz u nas dłużej? zagadnął Bartek, nakładając jej sałatki na talerz.

Nie Rano wyjadę, powiedziała z wyraźnym żalem Weronika.

Naprawdę nie chciała tak gwałtownie opuszczać tego przytulnego domu. Czuła się jakby znała Zofię i Bartka od zawsze.

Po co ci taki pośpiech? oburzyła się Zofia. Zostań, naciesz się jeszcze trochę.

Weroniko, naprawdę zostań. Idziemy jutro na lodowisko, wieczorem wrócimy się ogrzać. Nie wyjeżdżaj tak prędko, poprosił Bartek.

Przekonaliście mnie, uśmiechnęła się Weronika. Z przyjemnością zostanę.

Kolejnego Sylwestra witali już we czwórkę: Zofia, Bartek, Weronika i malutki Franek

A ty, wierzysz w noworoczne cuda?

Idź do oryginalnego materiału