Pod koniec ubiegłego tygodnia, razem z żoną pojechaliśmy na kolację do jej rodziców w Krakowie. Wszystko wydawało się normalne, stół pachniał czerniną i makami, rozmowy sobie płynęły, jak Wisła we mgle. Nagle temat zszedł na moją pracę żona zaczęła mówić, iż powinienem poszukać czegoś nowego. Nie było to całkiem bez sensu. Od dawna rozważaliśmy budowę […]