Miniaturowy, średniowieczny toporek z brązu został odkryty w Wojciechowicach w powiecie opatowskim. Jego pochodzenie wiąże się z potomkami osadników ze Szwecji, którzy pojawili się na terenach Europy Wschodniej.
Na tereny obecnego województwa świętokrzyskiego lud zwany Waregorusami mógł przybyć jako najemnicy, którzy służyli w drużynie Mieszka I czy Bolesława Chrobrego, choć zdaniem dr hab Marka Florka z Delegatury Urzędu Ochrony Zabytków w Sandomierzu bardziej prawdopodobne jest to, iż zostali przysłani przez księcia Jarosława Mądrego na pomoc Kazimierzowi Odnowicielowi przy próbach restauracji państwa piastowskiego, po kryzysie w latach 30-tych XI wieku. Świadczą o tym wcześniejsze znaleziska z okolicznych miejscowości.
– Toporek był odkryty też w Mikułowicach, wśród znalezisk mamy też bizantyńską monetę przerobioną na medalik z przedstawieniem Chrystusa, czyli rzecz, która na pewno pochodzi z Europy Wschodniej, tak więc to nie są efekty handlu czy kontaktów kulturowych. One należały do osób, które przybywały tutaj ze wschodu – dodał profesor.
Toporki noszono najprawdopodobniej jak biżuterię, w formie zawieszek albo przy pasie, przypisywano im znaczenie symboliczne związane z kultem. Toporek z Wojciechowic jest nietypowy. Ma bardzo długi trzonek, przypomina bardziej tzw. młot tora niż prawdziwe toporki. Zabytek po przebadaniu trafi do Muzeum Zamkowego w Sandomierzu.












