Jednolub W dzień pogrzebu żony Władysław nie uronił ani jednej łzy. No widzisz, mówiłam ci, nie kochał on wcale tej Zosi szeptała Maryśka do swojej sąsiadki, Hanki. Ej, już cicho bądź. Po co to teraz. Dzieci zostały sierotami z takim ojcem mruknęła Hanka. Zobaczysz, on na pewno ożeni się z Kaśką zapewniała Maryśka. A czemu […]