Jednak taka jest, niestety, rzeczywistość kulinarna. Królowa nie obcięła głowy królikowi, ale nie robią tego też rzeźnicy na paryskich targach – bo królik musi być sprzedawany z głową, by nikt kupującym nie podłożył… kota. Pożytku z takiego króliczego łebka kulinarnie nie ma żadnego. Nie to, co rybie łby czy kurze kości – i te, i te zmiażdżone, są „esencją” pysznego sosu. Zaś łebek królika nie.
Od Alicji po kuchnię. Królik w literaturze i na talerzu
angora24.pl 7 miesięcy temu
- Strona główna
- Kuchnia
- Od Alicji po kuchnię. Królik w literaturze i na talerzu
Powiązane
Remont sanitariatów w szkole. Rusza kolejna inwestycja
59 minut temu
Polecane
Zbiórka krwi w Jaworzynie Śląskiej pod koniec lipca
6 godzin temu
Kto pyta, nie błądzi
18 godzin temu










