«Będę cię wspierać i pomagać» obiecał mężczyzna, lat pięćdziesiąt dwa. Już po chwili pożałowałam, iż powierzyłam mu nie tylko serce. Nazywam się Irena, mam pięćdziesiąt cztery lata. Gdyby ktoś jeszcze przed dwoma laty powiedział mi, iż jako dojrzała kobieta z własnym mieszkaniem, pracą, emeryturą i rozumem w głowie wpadnę w sidła mężczyzny, tylko machnęłabym ręką. […]