„Obawy starszych”
Często w rozmowach mogę usłyszeć
Jak starsi na młodych narzekają
Pełni obawy są o ich przyszłość
– ale jak wiadomo starsi tak mają
Dokąd świat zmierza bardzo zmartwieni
Nic w tym dziwnego – gdy chodzi o mnie –
Od wieków w tym temacie bez zmiany
W Starożytności było podobnie
Starsi są pewni do swoich racji
Ponieważ mają już doświadczenie
Wiele na błędach się nauczyli
Inne na życie też ich spojrzenie
Młodzi odważni lubią ryzyko
Zostawać w tyle nie zamierzają
Na rzeczy nowe bardziej otwarci
Starsi za nimi nie nadążają
Śmiali w działaniach lubią wyzwania
Realizują swoje marzenia
Inaczej myślą i mniej się boją
I dzięki temu nasz świat się zmienia
W „Odzie do młodości” Mickiewicz
– Który był narodowym wieszczem –
Był przekonany, iż tylko młodzież
Może świat stary zmieniać na lepsze
Starym brakuje chęci i werwy
Sterani pracą życiem zmęczeni
Już im się nie chce sięgać do marzeń
Z tego co mają zadowoleni
Są do nowości mniej przekonani
Zwłaszcza technicznych – często się zdarza –
Nie radzą sobie z nowym telefonem
Komputer czasem też ich przeraża
I chociaż wiedzę o życiu mają
W informatyce słabi wiadomo
Gdy coś źle klikną przez nieuwagę
Idą do wnuków prosząc o pomoc
Ze mną podobnie – zgaśnie komputer
Lub gdy drukarka nie chce drukować
Lecz zawsze mogę liczyć na wnuka
Który przychodzi dziadka ratować
To dzięki młodym jest ciągły postęp
Życie na naszych oczach się zmienia
W tempie o którym jeszcze niedawno
Było to wprost nie do pomyślenia
Młody potrafi siedząc w łazience
Zakupić buty swym telefonem
– Zapłacić blikiem – za dwa tygodnie
Prosto z Chin pod dom ma dostarczone
Co jeszcze można wymyśleć stworzyć
Aby ułatwić życie człowieka
Jeżeli będzie pokój na świecie
Bardzo interesująca przyszłość Go czeka.
Zima we wsi, którą odwiedzam
Biało zrobiło się dookoła
Śnieg oraz mróz jest i przez cały czas trzyma
Trudno ją nazwać zimą 100-lecia
To raczej 10-lecia zima
Piękne zimowe są krajobrazy
Bo śniegu sporo już napadało
Zniknęły wszystkie śmieci pod śniegiem
Przez to jest wszędzie czysto i biało
Dachy na domach w jednym kolorze
– Choć blachy na nich są kolorowe –
Teraz pokryte są białą kołdrą
Więc wyglądają na jednakowe
Najbardziej z zimy cieszą się dzieci
Gdyż mogą z górki zjeżdżać sankami
Mogą ze śniegu lepić bałwana
Bawiąc się z babcią lub z rodzicami
Kierowców taka zima nie cieszy
Najstarsi nie są też zachwyceni
Boją się z domu na dwór wychodzić
Czekają aż się pogoda zmieni
Jest jeszcze jeden poważny problem
Pozbyć się smogu byłoby fajnie
Do wsi na razie gaz nie dopływa
I w piecach palą tym czym popadnie
Ten dym gryzący jest wszechobecny
Z każdego domu bucha z komina
Tworząc nade wsią mieszankę pyłów
I swym wyglądem mgłę przypomina
Bogatsi mają tu pompy ciepła
Łączone z fotowoltaiką czasem
Ekologiczny jest również pelet
– Granulki wytwarzane z biomasy –
Lecz ci biedniejsi lub mniej świadomi
Spalają stare meble i sklejki
I różne śmieci w tym stare buty
A choćby plastikowe butelki
Idąc na spacer wybieram łąki
Powietrze jest tu o wiele czystsze
Na rzece widzę łabędzie kaczki
Wkoło widoki są fantastyczne
(…)Miałem nadzieję iż właśnie zimą
Zginą komary muchy i kleszcze
Zostaną wymrożone doszczętnie
I wszelkie inne szkodniki jeszcze
Lecz jak powiada znany biolog
Kleszcze co prawda nie hibernują
Nie lubią mrozu jednak pod śniegiem
Gdzie dużo cieplej dobrze się czują
Śnieg właśnie ich ochrania przed mrozem
W korze drzew w liściach dobrze się mają
– Z nadejściem wiosny zaatakują –
Tak trwając na krew świeżą czekają…
Jan Skrzypa














