W poniedziałek bez wpisu.

Wychodzi na to, iż "umowny " porządek fal opisany 10 marca był błędny. Piszą do mnie co prawda inwestorzy, iż być może mamy do czynienia z falą B, która wybija mocno ponad adekwatny szczyt. I tu podpierają się tym, co wyrysowało się w 1995 roku. Tak może być, azaliż nie opierajmy się na "być może". No było tak, ale jeżeli masz wątpliwości - daj sobie luz i wyjdź na jakiś czas z rynku, bo to wydaje się szukaniem racji dla swoich racji.


Wolę być realistą i odpowiadam, iż taka możliwość jest dopóty,
dopóki nie odpłynie w siną dal. Wyjaśnienie zobaczymy niebawem.
Poza tym kilka osób
wtopiło ostatnio na ropie, usiłując coś wydedukować samemu, atoli jak można
było przewidzieć Trump ich ograł.
Doradziłem dystans i cieszenie się pogodą, albo czymś innym przyjemnym.







