Spędziłam trochę czasu zaplątana w boucle, to fakt. Zrobiłam boucle sukienkę. Milusią i mięciusią. I workowatą, bo takie lubię. Bezszwowo na drutach. Od góry, na okrągłym karczku. Na czarno. Z Drops Alpaca Boucle. Do sukienki - czarna czapka z dwóch nitek boucle plus jednej grubej wełnianej z odzysku. Rękodzielny boucle ałtfit dopełnia szydełkowa chusta z wełnianych resztek. Czekała półtora roku na swoje blogowe wyjście i zaprezentowanie w internetach. Gdyby była człowiekiem, można by jej pogratulować cierpliwości. Zróbcie dla niej hałas 🖤
- Strona główna
- Moda
- O co tyle hałasu
Powiązane
Dobre buty / szejkan
7 godzin temu
Magda Gessler w bieli i srebrze. Uwagę przykuwały buty
8 godzin temu
Polecane
Cykl Room in Bloom powraca. Ostatnia muzyczna domówka
8 godzin temu
Tak na marginesie...
9 godzin temu
Misja Zeus już we wrześniu
9 godzin temu












