Spędziłam trochę czasu zaplątana w boucle, to fakt. Zrobiłam boucle sukienkę. Milusią i mięciusią. I workowatą, bo takie lubię. Bezszwowo na drutach. Od góry, na okrągłym karczku. Na czarno. Z Drops Alpaca Boucle. Do sukienki - czarna czapka z dwóch nitek boucle plus jednej grubej wełnianej z odzysku. Rękodzielny boucle ałtfit dopełnia szydełkowa chusta z wełnianych resztek. Czekała półtora roku na swoje blogowe wyjście i zaprezentowanie w internetach. Gdyby była człowiekiem, można by jej pogratulować cierpliwości. Zróbcie dla niej hałas 🖤
- Strona główna
- Moda
- O co tyle hałasu
Powiązane
Jak prać wełniany beret, żeby się nie skurczył?
5 godzin temu
Polecane
Letnie Grand Prix Klingenthal 2026. Relacja na żywo
4 godzin temu
Marcin Dorociński broni Stasia przed Onetem
7 godzin temu
Rewolucja u giganta bankowego: czy zniknie "żubr"?
8 godzin temu














