28 kwietnia 2026 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie stanął po stronie Alicji i Jolanty Prochowicz-Sienkiewicz w kwestii transkrypcji małżeństwa pary jednopłciowej. To kolejny raz, kiedy orzecznictwo Naczelnego Sądu Administracyjnego wykorzystywane jest na korzyść pary osób tej samej płci. Panie zostały zatem pierwszymi żonami w Polsce.
Jak podaje OKO.press, ich droga do uznania aktu rozpoczęła się 27 lipca 2023 roku. Droga ta była trudna m.in. z powodu decyzji wojewody lubelskiego i Urzędu Stanu Cywilnego.
Przypomnijmy, iż Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej 25 listopada 2025 roku wydał przełomowe orzeczenie w sprawie dwóch mężczyzn, którzy wzięli ślub w Berlinie. Urzędnicy odmówili im możliwości dokonania transkrypcji aktu małżeństwa, tłumacząc to obowiązującymi przepisami.
TSUE stwierdziło wówczas, iż "państwo członkowskie ma obowiązek uznać małżeństwo dwóch obywateli Unii Europejskiej tej samej płci, legalnie zawarte w innym państwie członkowskim, w którym korzystali oni z przysługującej im swobody przemieszczania się i pobytu".
Nie, sztywna rubryka nie jest powodem do nieuznania związku. Tak samo jak "weekendowe małżeństwo"
Jedną z wymówek usprawiedliwiających brak egzekwowania prawa (przynajmniej w oczach niektórych urzędników) jest pewna kwestia techniczna. Urzędy wzbraniały się przed transkrypcjami, tłumacząc to brakiem możliwości wpisania dwóch kobiet lub dwóch mężczyzn w systemowej rubryczce. Trudności tej natury nie uniemożliwiają jednak dokonania stosownego wpisu. W końcu prawo stoi ponad technologią, ta jest jedynie środkiem do jego realizacji.
Kontrowersję budzi też tzw. koncept "weekendowego małżeństwa", którego temat często podnoszony jest w przypadku transkrypcji małżeństw par jednopłciowych. Jest to fraza spopularyzowana przez środowiska konserwatywne, która ma umniejszać związkom, których formalizacja nastąpiła w ramach krótkoterminowego opuszczenia kraju.
Czwartkowy wyrok dotyczył właśnie takiej sytuacji. Jak podaje OKO.press, panie wybrały się na Maderę właśnie w tym celu. Dla linii orzecznictwa nie jest więc najważniejszy status rezydenta, a sam fakt udzielenia ślubu przez urząd na terenie UE. Cel podróży nie ma tu znaczenia.
Ciekawe, kiedy za sądami pójdą same urzędy
To czwarty przypadek, w którym wyrok zobowiązujący do transkrypcji aktu małżeńskiego wywalczyła para jednopłciowa. Wygląda na to, iż sytuacja par jednopłciowych się poprawia, wciąż jest ona jednak daleka od pożądanego z perspektywy orzecznictwa TSUE i NSA porządku.
Wciąż trwa oczekiwanie na decyzje samych urzędów, które w tym momencie mają już narzędzia do wykonywania transkrypcji. Jak zapowiedział Włodzimierz Czarzasty, w miastach, w których samorządem kieruje Lewica, akty dotyczące małżeństw jednopłciowych, które zostały zawarte za granicą, nie będą musiały być kierowane do sądu, by zostały zarejestrowane.


