Nowy raport senacki: tabletki poronne zabijają i ranią kobiety

pro-life.pl 2 dni temu

Senator Bill Cassidy, republikanin z Luizjany i przewodniczący Komisji Zdrowia, Edukacji, Pracy i Emerytur Senatu USA, opublikował raport, który bez ogródek wskazuje: federalni regulatorzy oraz producenci pigułek poronnych świadomie narażają życie i zdrowie kobiet. Miesiące śledztwa ujawniły brak realnego nadzoru, poważne luki w systemie bezpieczeństwa pacjentów oraz praktyki, które otwierają drogę do przymusu i nadużyć.

Raport, do którego dotarł Daily Signal, szczegółowo dokumentuje, jak trzy główne firmy Danco Laboratories (producent Mifeprexu), GenBioPro (generyczny mifepriston) oraz Evita Solutions (najnowsza wersja generyczna) – prowadzą działalność w sposób, który praktycznie uniemożliwia skuteczną kontrolę. Firmy te udostępniają ograniczone informacje o swojej działalności i nie sprawują żadnego istotnego nadzoru nad lekarzami przepisującymi lek ani nad procesem dystrybucji. Nie weryfikują, czy świadczeniodawcy przestrzegają wymagań Agencji ds. Żywności i Leków (FDA).

Szczególnie niepokojące są kwestie produkcji. Składnik farmaceutyczny Mifeprexu firmy Danco powstaje w Hiszpanii, a następnie jest wykańczany w nieujawnionym zakładzie „w innym miejscu w Europie”. Firma odmówiła senatorowi Cassidy dodatkowych informacji, powołując się na bezpieczeństwo i tajemnicę handlową. Produkty GenBioPro i Evita Solutions są wytwarzane w zakładach rozsianych po całych Indiach. Leki trafiają następnie do wielu nieujawnionych lokalizacji, co dodatkowo utrudnia jakąkolwiek transparentność.

Senator Cassidy nie pozostawia wątpliwości:

„Firmy produkujące leki poronne narażają matki na ryzyko, nie nadzorując odpowiednio procesu przepisywania i dystrybucji swoich produktów. Widzimy, iż gwałtowny wzrost sprzedaży internetowej chemicznych leków poronnych otworzył drogę do przymusu i nadużyć wobec kobiet”.

I dodaje:

„FDA i sponsorzy tych leków mają obowiązek wobec narodu amerykańskiego, aby surowo karać tych lekarzy, którzy naruszają wymogi dotyczące przepisywania leków i przywrócić zabezpieczenia, które zapewniają bezpieczeństwo matkom i dzieciom”.

Raport przypomina, jak poprzednia administracja demokratyczna systematycznie usuwała bariery ochronne. Zniesiono obowiązek zgłaszania nieśmiertelnych działań niepożądanych oraz wymóg osobistego wystawiania recepty. W praktyce oznacza to, iż pigułkę można dziś przepisać przez telefon, podczas telekonsultacji, a choćby całkowicie online bez wizyty u lekarza, bez potwierdzenia tożsamości pacjentki, bez weryfikacji wieku ciążowego i bez sprawdzenia, czy procedura nie narusza ograniczeń obowiązujących w danym stanie.

Śledczy komisji sami uzyskali mifepriston online, posługując się fałszywymi danymi pacjenta. Gdy lekarz raz otrzyma certyfikat uprawniający do przepisywania leku, nadzór nad przestrzeganiem zasad bezpieczeństwa praktycznie przestaje istnieć. Żaden z producentów nie przeprowadza audytów u przepisujących, żaden nie stracił certyfikatu FDA.

„Dziki Zachód” aborcji

Autorzy raportu określają obecną sytuację mianem „Dzikiego Zachodu” aborcji korespondencyjnej. Wnioski są jednoznaczne: konieczne są bardziej rygorystyczne mechanizmy nadzoru, począwszy od przywrócenia wymogu osobistego wydawania leków. Cassidy wzywa FDA do natychmiastowej interwencji oraz Departament Sprawiedliwości do współpracy w identyfikowaniu i ściganiu świadczeniodawców, którzy celowo łamią reguły bezpieczeństwa.

Jeśli nic się nie zmieni, jak podkreśla raport, zaufanie społeczeństwa do opieki zdrowotnej będzie dalej spadać, a kobiety w ciąży pozostaną narażone na realne niebezpieczeństwo.

W tle toczy się przegląd bezpieczeństwa pigułki wczesnoporonnej przez FDA. Jego zakończenie spodziewane jest we wrześniu. jeżeli Agencja uzna lek za niebezpieczny, może zaktualizować program REMS i przywrócić obowiązek osobistego wystawiania recepty, co praktycznie uniemożliwi masowe zamawianie tabletek poronnych pocztą.

Raport senatora Cassidy’ego to kolejny, twardy dowód, iż chemiczna aborcja nie jest „bezpieczną opcją”. Jest procedurą, która zabija nienarodzone dziecko i jednocześnie naraża matkę na poważne, często ukrywane powikłania. Wobec takich faktów milczenie nie jest neutralnością, jest współudziałem.

jb

Źródło: www.lifenews.com

Fot.: [sasun1990] ©123RF.COM

Idź do oryginalnego materiału