Pojawił się kolejny powód, by wczesną wiosną odwiedzić Pomorze: nowy cypel na Bałtyku. Atrakcja zachwyciła internautów. I nie jest to fotomontaż.
Nowy cypel na Helu
Na facebookowym profilu "Photography And Art" opublikowano zdjęcie (kadr z nagrania z drona) pokazujące atrakcję w pełnej krasie. Na niewielkim, podłużnym cyplu widać ptaki – jak wyjaśnia autor w komentarzu, łabędzie – a w oddali spacerujących turystów. Autor wpisu wytłumaczył, iż kawałek lądu powstał zimą.
"Wiosna na Półwyspie Helskim. Nowy Cypel na Helu ma się dobrze" – czytamy w opisie.
Zdjęcie wzbudziło zachwyt wśród internautów. Niektórzy okrzyknęli zjawisko "cudem natury". "Super jak z roku na rok Polska się rozrasta", "Powiększyła nam się Ojczyzna", "Polska się powiększyła" – piszą. Ale niektórzy byli bardziej sceptyczni co do fotografii.
"Ludzie idący cyplem maleńkie postaci, a dwa ptaki na końcu cyplu całkiem duże, choćby jak na pierwszy plan. Trochę to dziwne. No chyba iż to kwestia montażu" – czytamy w jednym z komentarzy. Autor wyjaśnił jednak: "kwestia perspektywy, a te ptaki to dwa łabędzie". W odpowiedzi na inną sceptyczną wypowiedź wytłumaczył też, iż "nowy cypel jest długi".
Turyści odwiedzają nową atrakcję nad Bałtykiem
Jeden z turystów, którzy mieli okazję zobaczyć interesujące zjawisko, skontaktował się z redakcją Onetu. Mężczyzna przekazał dziennikarzom, iż w miniony weekend atrakcja cieszyła się sporym zainteresowaniem spacerowiczów, tym bardziej iż pogoda sprzyjała pieszym wyprawom.
"Zaskoczeni turyści mówili, iż tego przecież nie było, iż to nowy kawałek Polski. Zarówno dorośli, jak i dzieci byli zachwyceni" – mówił serwisowi pan Krzysztof, który uściślał, iż nowy cypel na Cyplu Helskim zlokalizowany jest na samym końcu kraju, po stronie zatoki.
Półwysep Helski jest dynamiczną formacją, kształtowaną przez Bałtyk i wiatr. Prądy morskie przenoszą piasek i osady wzdłuż wybrzeża, te zaś mogą odkładać się w poszczególnych miejscach szybciej, niż trafiają z powrotem do morza. Tak właśnie może powstać piaszczysta forma na końcu cypla, czyli "cypel na cyplu".
Zjawisko może być nietrwałe, gdyż kształt oraz wielkość tworu zależą od pogody, poziomu wody i siły sztormów. Tego rodzaju formacja może zniknąć np. przy silniejszych sztormach. To, jak długo będzie można oglądać nową atrakcję, zależy więc od warunków atmosferycznych.
Cypel Helski zachwyca zarówno turystów, jak i mieszkańców. I być może dlatego od kilku miesięcy głośno mówi się o akcji "Ratujmy Helski Cypel". Ci, którym los tego skrawka Polski nie jest obojętny, starają się o zablokowanie wycinki 433 drzew na cyplu. Na tym terenie miałby powstać kompleks hotelowy.
W październiku ubiegłego roku wstrzymano prace, a Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Gdańsku wszczęło z urzędu postępowanie w sprawie stwierdzenia nieważności dwóch decyzji burmistrza Helu, które umożliwiały budowę kompleksu. Na decyzję o przyszłości drzew (i inwestycji) trzeba jednak poczekać. Dodatkowo oddolny ruch mieszkańców Inicjatywa Społeczna Ratujmy Helski Cypel stara się o wpisanie terenu na listę UNESCO.





