Nowe informacje w sprawie 13-letniej Roksany. Prokuratura zabrała głos po sekcji zwłok

zycie.news 1 godzina temu
Zdjęcie: policja @pexels


Choć w Wiśle odnaleziono ciało młodej osoby, a przy nim dokumenty należące do nastolatki, prokuratura przez cały czas nie potwierdziła oficjalnie jej śmierci. 29 października przeprowadzono sekcję zwłok. Teraz śledczy przekazali kolejne informacje, które pokazują, iż na ostateczne odpowiedzi trzeba będzie jeszcze poczekać. Szczególnie istotna jest decyzja dotycząca wyników badań. Prokuratura nie zamierza ujawniać ich opinii publicznej.

Zaginięcie Roksany Jurczyszyn od niemal trzech tygodni budzi ogromne emocje. Nastolatka zniknęła 10 października 2026 roku w Warszawie. Od tamtej pory trwały intensywne poszukiwania, w które zaangażowali się policjanci, ratownicy, wolontariusze i osoby prywatne.

Przez kilkanaście dni nie udało się ustalić, co wydarzyło się z dziewczynką. Przełom nastąpił dopiero we wtorek, 27 października, kiedy w Wiśle, w pobliżu Mostu Świętokrzyskiego, odnaleziono ciało młodej osoby.

Wszystko wskazywało na to, iż może być to poszukiwana 13-latka. Jednak najnowszy komunikat prokuratury pokazuje, iż sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana.

Przy ciele znaleziono rzeczy należące do Roksany. Prokuratura przez cały czas nie potwierdza tożsamości

Do dramatycznego odkrycia doszło w rejonie Mostu Świętokrzyskiego w Warszawie.

Ciało zauważył Daniel Dymiński, ojciec Krzysztofa Dymińskiego, który zaginął w 2023 roku. Mężczyzna od dłuższego czasu prowadzi własne poszukiwania na Wiśle, korzystając z pomocy innych osób.

Podczas jednej z takich akcji natrafiono na zwłoki młodej osoby.

Przy ciele zabezpieczono przedmioty wskazujące na zaginioną nastolatkę. Były to między innymi legitymacja szkolna, karta bankowa oraz klucze z breloczkiem z napisem „Roxi”.

Informacje te gwałtownie dotarły do mediów, a część osób zaangażowanych w poszukiwania wyraziła przekonanie, iż odnaleziono Roksanę.

Śledczy zachowują jednak ostrożność.

Na 30 października odnaleziona osoba przez cały czas figuruje w dokumentacji jako NN, czyli osoba o nieustalonej tożsamości.

Sama obecność dokumentów i przedmiotów osobistych nie wystarcza bowiem do formalnego potwierdzenia, kim jest zmarła.

Na wyniki badań trzeba będzie czekać choćby miesiąc. Rodzina wciąż nie zna odpowiedzi

Jak ustalił „Super Express”, konieczne jest przeprowadzenie specjalistycznych badań genetycznych.

To właśnie analiza DNA ma pozwolić jednoznacznie ustalić, czy odnalezione w Wiśle ciało należy do Roksany Jurczyszyn.

Problemem jest stan zwłok, który utrudnia identyfikację na podstawie wyglądu.

Prokurator Marzena Kiełek-Łopińska z Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga wcześniej wyjaśniała, iż z uwagi na zaawansowane zmiany pośmiertne choćby rozpoznanie przez rodzinę może nie przynieść jednoznacznej odpowiedzi.

Dlatego śledczy zdecydowali się na badania laboratoryjne.

Według ustaleń dziennikarzy oczekiwanie na wyniki może potrwać około miesiąca.

To oznacza, iż choćby po odnalezieniu ciała bliscy zaginionej nastolatki przez cały czas pozostają w niepewności.

Badania mają również znaczenie dla dalszego przebiegu śledztwa. Bez formalnego ustalenia tożsamości nie można definitywnie połączyć odnalezionych zwłok ze sprawą zaginięcia dziewczynki.

Sekcja zwłok już się odbyła. Prokuratura podjęła stanowczą decyzję

W czwartek, 29 października 2026 roku, przeprowadzono sekcję zwłok osoby odnalezionej w Wiśle.

Był to jeden z najważniejszych etapów prowadzonego postępowania.

Biegli mają pomóc śledczym w ustaleniu przyczyny śmierci oraz ocenie okoliczności, w jakich mogło dojść do tragedii.

Jednak osoby oczekujące na szczegółowe informacje o wynikach badań nie otrzymają ich za pośrednictwem mediów.

Prokuratura zdecydowała, iż ustalenia z sekcji nie zostaną publicznie przedstawione.

„Ze względu na dobro śledztwa nie będziemy przekazywać mediom ustaleń z sekcji” — poinformowała „Super Express” prokurator Marzena Kiełek-Łopińska.

Podobne stanowisko rzeczniczka przekazała portalowi o2.pl, wskazując również na dobro rodziny.

To ważne zastrzeżenie.

Brak publikacji wyników nie oznacza, iż podczas sekcji dokonano nieoczekiwanego odkrycia lub potwierdzono udział osób trzecich.

Decyzja o zachowaniu poufności może wynikać zarówno z potrzeb prowadzonego postępowania, jak i konieczności ochrony prywatności najbliższych.

Śledczy zabezpieczyli materiał do kolejnych badań. To jeszcze nie koniec postępowania

W trakcie przeprowadzonych czynności pobrano również próbki do badań toksykologicznych i genetycznych.

Pierwsze z nich mogą pomóc ustalić, czy w organizmie zmarłej znajdowały się określone substancje. Drugie służą przede wszystkim potwierdzeniu tożsamości.

Jak poinformowała prokuratura w rozmowie z o2.pl, kwalifikacja prawna postępowania nie uległa zmianie.

Śledztwo przez cały czas prowadzone jest na podstawie art. 155 Kodeksu karnego, dotyczącego nieumyślnego spowodowania śmierci.

Nie oznacza to jednak, iż śledczy ustalili już, iż do śmierci przyczyniła się inna osoba.

Taka kwalifikacja pozwala prowadzić postępowanie, zabezpieczać dowody, przesłuchiwać świadków i zlecać specjalistyczne ekspertyzy.

Dopiero zebrany materiał dowodowy umożliwi bardziej szczegółową ocenę przebiegu wydarzeń.

Zaginięcie 13-letniej Roksany. Co wydarzyło się 10 października?

Jedną z najważniejszych kwestii pozostaje odtworzenie ostatnich godzin przed zaginięciem dziewczynki.

Roksana 10 października wyszła z domu na warszawskiej Ochocie. Później przebywała w okolicach Bulwarów Wiślanych.

To właśnie tam prowadziły ostatnie znane ślady nastolatki.

Po pewnym czasie kontakt z dziewczynką się urwał. Rodzina nie wiedziała, gdzie przebywa, dlatego rozpoczęto poszukiwania.

W działania zaangażowali się policjanci, strażacy oraz osoby, które na własną rękę próbowały pomóc w odnalezieniu dziecka.

Przeszukiwano między innymi tereny nad Wisłą.

Ostatecznie 27 października odnaleziono ciało młodej osoby, niedaleko miejsca, w którego okolicy ostatnio widziano Roksanę.

To odkrycie wywołało kolejne pytania.

Dlaczego wcześniej nie natrafiono na zwłoki? Czy nurt rzeki mógł mieć wpływ na ich położenie? Co dokładnie wydarzyło się w dniu zaginięcia?

Na razie żadne z tych pytań nie doczekało się ostatecznej, oficjalnie potwierdzonej odpowiedzi.

Sprawa Roksany wciąż budzi wiele pytań. Najważniejsze będą ustalenia biegłych

Odnalezienie ciała w Wiśle nie zakończyło postępowania dotyczącego zaginięcia 13-latki.

Śledczy muszą przede wszystkim potwierdzić tożsamość zmarłej oraz ustalić przyczynę i okoliczności jej śmierci.

Ważną rolę odegrają również zeznania świadków i analiza ostatnich znanych kontaktów dziewczynki.

Na obecnym etapie należy jednak oddzielać informacje potwierdzone przez prokuraturę od pojawiających się w internecie przypuszczeń.

Wiadomo, iż sekcja zwłok została przeprowadzona 29 października, pobrano materiał do dalszych badań, a wyniki nie zostaną przekazane mediom.

Na jednoznaczne potwierdzenie tożsamości może być konieczne oczekiwanie choćby około miesiąca.

Dla rodziny Roksany jest to kolejny trudny etap po kilkunastu dniach intensywnych poszukiwań.

Sprawa pozostaje otwarta, a o jej dalszym przebiegu zadecydują przede wszystkim wyniki badań genetycznych i ustalenia śledczych.

Idź do oryginalnego materiału