Piękny salon, nowoczesna kuchnia, przestronna sypialnia i idealnie odnowione ściany. Mieszkanie z internetowego ogłoszenia wygląda jak spełnienie marzeń. Problem w tym, iż w rzeczywistości może wyglądać zupełnie inaczej. Na rynku nieruchomości coraz głośniej mówi się o zjawisku określanym jako housefishing. Dzięki sztucznej inteligencji można ukryć poważne wady lokalu, zmienić proporcje pomieszczeń, a choćby pokazać wyposażenie, którego w mieszkaniu nigdy nie było. Osoby szukające własnych czterech kątów powinny szczególnie uważać.
kontrola urzędnika Fot. Shutterstock / Warszawa w PigułceMieszkanie wygląda idealnie. Prawda wychodzi na jaw dopiero po otwarciu drzwi
Przeglądanie ofert nieruchomości często zaczyna się od zdjęć. To właśnie fotografie decydują, czy zainteresowany kliknie ogłoszenie, skontaktuje się z właścicielem albo umówi na prezentację.
Jeszcze niedawno przygotowanie atrakcyjnych materiałów wymagało odpowiedniego oświetlenia, profesjonalnego fotografa, a czasem również kosztownego odświeżenia mieszkania.
Dzisiaj część tych działań można zastąpić kilkoma poleceniami wpisanymi do programu wykorzystującego sztuczną inteligencję.
W ciągu kilku minut zaniedbany pokój może zmienić się na ekranie w eleganckie wnętrze. Ściany wyglądają na świeżo pomalowane, podłogi odzyskują blask, a stare meble zostają zastąpione nowoczesnym wyposażeniem.
Problem zaczyna się wtedy, gdy fotografie przestają przedstawiać rzeczywisty stan nieruchomości.
Osoba zainteresowana zakupem lub wynajmem może przyjechać na miejsce i zobaczyć lokal, który znacząco odbiega od internetowej prezentacji.
Sztuczna inteligencja potrafi ukryć choćby poważne wady mieszkania
Zjawisko nazywane housefishingiem polega na przedstawianiu nieruchomości w sposób, który może wprowadzać potencjalnych klientów w błąd.
Nie chodzi wyłącznie o poprawienie jasności zdjęcia czy usunięcie drobnego bałaganu.
Za pomocą narzędzi AI można zmodyfikować elementy mające istotne znaczenie dla oceny lokalu.
Wśród opisywanych manipulacji pojawiają się:
- usuwanie widocznych zacieków i śladów pleśni;
- optyczne powiększanie pomieszczeń;
- zmiana rozmiarów okien;
- zastępowanie starych mebli nowoczesnym wyposażeniem;
- ukrywanie zniszczeń ścian i podłóg;
- zmienianie widoku za oknem;
- dodawanie elementów, których w rzeczywistości nie ma.
Tak przygotowane zdjęcie może wyglądać niezwykle przekonująco.
Co ważne, coraz lepsza jakość obrazów generowanych przez sztuczną inteligencję sprawia, iż rozpoznanie manipulacji nie zawsze jest możliwe na pierwszy rzut oka.
Ekspert wskazuje największe zagrożenie. Chodzi o proporcje pomieszczeń
Na problem zwrócił uwagę Łukasz Kruszewski, ekspert rynku nieruchomości, który mówił o wykorzystywaniu sztucznej inteligencji podczas prezentowania mieszkań w programie „Onet Rano. Finansowo”.
Jak wyjaśniał, szczególnie niebezpieczne jest zmienianie optyki wnętrz.
Pomieszczenie może wydawać się znacznie większe, niż jest w rzeczywistości. Zastosowanie odpowiedniej perspektywy oraz cyfrowe pomniejszenie mebli sprawiają, iż niewielki pokój wygląda na przestronny salon.
Dla kupującego ma to ogromne znaczenie.
Jeżeli ktoś planuje przeznaczyć kilkaset tysięcy złotych na mieszkanie, powinien znać jego rzeczywisty układ, wielkość i stan techniczny.
Zdjęcia, które zniekształcają te informacje, mogą utrudnić podjęcie świadomej decyzji.
Pięć sygnałów, iż zdjęcia mieszkania mogą być przerobione
Nie każda atrakcyjna fotografia jest fałszywa. Istnieją jednak szczegóły, które powinny skłonić do dokładniejszego sprawdzenia oferty.
Pierwszy sygnał to nienaturalne proporcje. Warto porównać wielkość drzwi, okien, grzejników i sprzętów AGD. o ile lodówka wygląda na wyjątkowo wąską albo łóżko ma nietypowe rozmiary, obraz mógł zostać zmodyfikowany.
Drugi to przesadnie idealne wnętrze. Nienaturalnie gładkie powierzchnie, brak cieni i bardzo intensywne kolory mogą wskazywać na zaawansowaną obróbkę.
Trzeci to niespójność między fotografiami. Na jednym zdjęciu pomieszczenie ma inny układ niż na kolejnym, a wyposażenie zmienia swoje położenie lub wygląd.
Czwarty to podejrzanie odnowione mieszkanie w starym budynku. o ile oferta dotyczy lokalu wymagającego remontu, ale zdjęcia przedstawiają wnętrze w idealnym stanie, warto zapytać o zakres wykonanych prac.
Piąty to brak szczegółowych fotografii. Gdy ogłoszenie pokazuje wyłącznie kilka perfekcyjnych ujęć, a sprzedający nie chce udostępnić dodatkowych zdjęć lub nagrania, należy zachować ostrożność.
Żaden z tych sygnałów nie jest samodzielnym dowodem manipulacji, ale może uzasadniać dokładniejszą weryfikację.
Nie każda fotografia poprawiona przez AI jest oszustwem
Sztuczna inteligencja może być wykorzystywana również w uczciwy sposób.
Przykładem jest wirtualny home staging, czyli komputerowe przedstawienie możliwej aranżacji wnętrza.
Puste mieszkanie można pokazać z przykładowymi meblami, aby ułatwić kupującemu wyobrażenie sobie przyszłego wystroju.
Kluczowe znaczenie ma jednak przejrzystość.
Jeżeli ogłoszenie wyraźnie informuje, iż zdjęcia są wizualizacjami, a rzeczywisty stan lokalu jest przedstawiony zgodnie z prawdą, sytuacja różni się od celowego ukrywania usterek czy zmieniania wielkości pomieszczeń.
Granica zostaje przekroczona wtedy, gdy cyfrowa prezentacja wprowadza odbiorcę w błąd co do istotnych cech nieruchomości.
Można stracić nie tylko czas, ale również pieniądze
Najczęstszą konsekwencją zetknięcia się z nierzetelną ofertą może być rozczarowanie podczas oględzin.
Zainteresowany poświęca czas na dojazd, organizuje spotkanie i rezygnuje z innych ofert, aby zobaczyć mieszkanie, które nie odpowiada zdjęciom.
Znacznie poważniejszy problem pojawia się wtedy, gdy przed obejrzeniem lokalu dochodzi do przekazania pieniędzy.
Oszuści wykorzystujący fałszywe ogłoszenia potrafią wywierać presję, przekonując, iż mieszkanie cieszy się ogromnym zainteresowaniem i trzeba natychmiast wpłacić opłatę rezerwacyjną.
Policja ostrzega przed takimi praktykami.
Przed przekazaniem pieniędzy należy obejrzeć nieruchomość, sprawdzić tożsamość osoby oferującej lokal oraz zweryfikować jej uprawnienia do sprzedaży lub wynajmu.
W przypadku zakupu mieszkania szczególne znaczenie ma również sprawdzenie stanu prawnego nieruchomości.
Policja radzi, jak nie dać się oszukać
Komenda Miejska Policji w Olsztynie opublikowała poradnik przygotowany we współpracy ze specjalistami rynku nieruchomości.
Funkcjonariusze zwracają uwagę na kilka charakterystycznych sygnałów ostrzegawczych.
Podejrzenia powinna wzbudzić oferta z ceną znacznie niższą od rynkowej, zdjęcia przypominające fotografie katalogowe oraz ogłoszeniodawca, który unika rozmowy telefonicznej.
Szczególną ostrożność należy zachować, gdy właściciel twierdzi, iż przebywa za granicą i nie może osobiście pokazać mieszkania.
Policja zaleca również weryfikację księgi wieczystej, o ile nieruchomość ją posiada, oraz sprawdzenie dokumentów potwierdzających prawo do lokalu.
Nie należy przelewać pieniędzy wyłącznie na podstawie zdjęć i zapewnień osoby publikującej ogłoszenie.
Nowe przepisy unijne mają zwiększać przejrzystość wykorzystania AI
Problem cyfrowo zmienianych fotografii nieruchomości został dostrzeżony również na poziomie europejskim.
Unijny Akt o sztucznej inteligencji, znany jako AI Act, przewiduje obowiązki dotyczące przejrzystości określonych treści generowanych lub modyfikowanych przy użyciu AI.
W zależności od rodzaju materiału i sposobu jego wykorzystania mogą mieć zastosowanie obowiązki oznaczania treści syntetycznych lub ujawniania manipulacji.
Nie oznacza to jednak, iż każda fotografia poprawiona automatycznie, na przykład przez korektę jasności, wymaga identycznego oznaczenia.
Znaczenie ma charakter ingerencji oraz to, czy materiał może zostać uznany za autentyczny obraz rzeczywistości.
Szukasz mieszkania? Jedna zasada jest najważniejsza
Zdjęcia powinny pomagać w wyborze nieruchomości, ale nie mogą zastępować jej rzeczywistej oceny.
Przed zakupem lub wynajmem warto obejrzeć wszystkie pomieszczenia, sprawdzić stan ścian i instalacji, porównać układ z rzutem mieszkania oraz upewnić się, iż deklarowany metraż odpowiada dokumentom.
Jeżeli lokal znajduje się daleko, można poprosić o dodatkowe nagranie pokazujące mieszkanie bez cięć, najlepiej podczas rozmowy wideo. Takie nagranie nie zastąpi jednak osobistych oględzin i sprawdzenia dokumentów.
Najważniejsze ostrzeżenie jest proste: piękne zdjęcia w ogłoszeniu nie stanowią dowodu, iż mieszkanie naprawdę tak wygląda. W czasach sztucznej inteligencji sprawdzenie nieruchomości przed przekazaniem pieniędzy staje się jeszcze ważniejsze.















