Pięć osób z Częstochowy i okolic straciło w kilka dni łącznie niemal 300 tys. zł. Nikt nie wyrwał im torebki na ulicy, ani nie obrabował mieszkania. Pieniądze ofiary oddały same nieznajomym, którzy wkręcili im gotową historię. Sam schemat podszywania się może i jest znany, ale w tym roku mówimy o prawdziwej pladze.