Tym razem nie chodzi o klasyczne wyłudzanie kodu od znajomego ani fałszywy link do dopłaty. Schemat jest bardziej podstępny, bo na pierwszy rzut oka wygląda jak zwykła pomyłka. Na konto przypadkowej osoby trafiają pieniądze, a chwilę później pojawia się prośba o ich odesłanie. Właśnie wtedy trzeba zachować szczególną ostrożność.
BLIK stał się wygodny, więc przyciąga oszustówPrzelew na telefon BLIK to jedna z najwygodniejszych metod szybkiego przesyłania pieniędzy. Wystarczy numer telefonu, aplikacja bankowa i zatwierdzenie transakcji. Pieniądze zwykle trafiają do odbiorcy bardzo szybko.
To ogromne ułatwienie w codziennych rozliczeniach. Korzystamy z niego przy zakupach od znajomych, dzieleniu rachunku, oddawaniu drobnych kwot czy płaceniu za rzeczy kupione przez internet.
Niestety popularność takiego rozwiązania przyciąga także przestępców. Im częściej ludzie korzystają z danej metody płatności, tym większa szansa, iż oszuści spróbują wykorzystać nieuwagę, pośpiech i zaufanie użytkowników.
Tak działa nowy schematMechanizm może wyglądać niewinnie. Oszust wystawia fałszywe ogłoszenie sprzedaży w internecie. Może chodzić o telefon, ubrania, sprzęt domowy, bilety, akcesoria albo inny atrakcyjny produkt.
Kupujący decyduje się zapłacić przelewem BLIK na telefon. W ogłoszeniu albo w rozmowie dostaje numer telefonu. Problem w tym, iż numer nie należy do oszusta, ale do przypadkowej osoby.
Kupujący wysyła pieniądze, przekonany, iż płaci sprzedawcy. Tymczasem środki trafiają na konto zupełnie innego odbiorcy. Wtedy do tej osoby odzywa się oszust i twierdzi, iż przelew został wykonany przez pomyłkę.
„Proszę o zwrot, pomyliłem numer”. Tego komunikatu nie wolno lekceważyćNajważniejszy moment przychodzi wtedy, gdy osoba, która otrzymała niespodziewany przelew, dostaje wiadomość albo telefon. Rozmówca mówi, iż pieniądze trafiły do niej przypadkiem i prosi o szybkie odesłanie kwoty.
Brzmi uczciwie? Właśnie na tym polega pułapka. Oszust może podawać się za osobę, która rzekomo popełniła błąd. Może przepraszać, naciskać, tłumaczyć, iż bardzo potrzebuje pieniędzy, albo prosić o natychmiastową reakcję.
Najbardziej podejrzane jest jednak to, iż prosi o zwrot na inny numer telefonu lub inne konto. To powinien być wyraźny sygnał alarmowy.
Dlaczego można stracić pieniądze?W takim układzie ofiar może być kilka. Pierwszą jest kupujący, który zapłacił za towar z fałszywego ogłoszenia i prawdopodobnie nigdy go nie dostanie. Drugą może stać się osoba, która otrzymała przelew i dała się namówić na odesłanie pieniędzy oszustowi.
Jeśli przypadkowy odbiorca odeśle środki na numer wskazany przez przestępcę, pieniądze trafią tam, gdzie oszust chciał je skierować. Kupujący przez cały czas będzie dochodził swoich pieniędzy, a osoba, która „zwróciła” kwotę, może mieć poważny problem.
Może okazać się, iż odesłała własne pieniądze, a pierwotny przelew będzie przedmiotem reklamacji lub postępowania wyjaśniającego. Dlatego nie należy działać impulsywnie.
Nie odsyłaj pieniędzy na numer wskazany przez obcą osobęNajważniejsza zasada brzmi prosto: jeżeli na twoje konto trafił niespodziewany przelew BLIK, nie odsyłaj pieniędzy na numer telefonu albo konto wskazane przez osobę, która się z tobą kontaktuje.
Nawet jeżeli rozmówca brzmi wiarygodnie, nie masz pewności, kim jest. Może nie być prawdziwym nadawcą przelewu. Może być oszustem, który jedynie wykorzystuje fakt, iż pieniądze pojawiły się na twoim koncie.
Bezpieczniej jest skontaktować się ze swoim bankiem i poprosić o instrukcję. Bank ma procedury, które pozwalają wyjaśnić sprawę i przeprowadzić zwrot w sposób udokumentowany.
Presja czasu to ulubiona metoda przestępcówOszuści rzadko dają ofiarom czas na spokojne myślenie. Zwykle próbują wywołać pośpiech. Piszą, iż pieniądze są pilnie potrzebne, iż ktoś czeka na opłatę, iż doszło do pomyłki i trzeba gwałtownie naprawić sytuację.
Mogą też wzbudzać poczucie winy. Przekonują, iż zatrzymanie pieniędzy jest nieuczciwe, iż odbiorca utrudnia sprawę albo iż „normalny człowiek od razu by oddał”.
Tymczasem ostrożność nie jest nieuczciwością. To podstawowa zasada bezpieczeństwa. jeżeli ktoś naprawdę popełnił błąd, powinien zgłosić sprawę w swoim banku, a nie wymuszać szybki przelew na inny numer.
Co zrobić, gdy dostaniesz taki przelew?Po pierwsze, nie wydawaj tych pieniędzy. jeżeli przelew rzeczywiście trafił do ciebie omyłkowo, trzeba będzie go zwrócić zgodnie z adekwatną procedurą.
Po drugie, nie odpowiadaj pochopnie na prośby nieznajomych. Nie podawaj danych osobowych, danych logowania, numeru karty, kodów BLIK ani żadnych informacji z aplikacji bankowej.
Po trzecie, skontaktuj się z bankiem. Najlepiej użyć numeru z oficjalnej strony banku, aplikacji albo karty płatniczej. Nie korzystaj z numerów przesłanych przez nieznajomą osobę.
Po czwarte, zachowaj wiadomości, zrzuty ekranu i dane kontaktowe osoby, która prosi o zwrot. Mogą być potrzebne, jeżeli sprawa trafi do banku lub na policję.
Uważaj także jako kupującyTen schemat jest groźny nie tylko dla osoby, która przypadkowo otrzymała pieniądze. Ryzykuje również kupujący z internetu. jeżeli płacisz BLIKIEM na telefon, sprawdź dokładnie numer odbiorcy.
Nie wysyłaj pieniędzy pod presją. Uważaj na ogłoszenia z wyjątkowo niską ceną, pośpiech sprzedającego i niechęć do korzystania z bezpiecznych metod płatności dostępnych na platformie sprzedażowej.
Jeśli sprzedawca nalega na szybki przelew poza systemem portalu, warto się zatrzymać. To częsty sygnał, iż coś może być nie tak.
Fałszywe ogłoszenia są częścią pułapkiW wielu podobnych oszustwach zaczyna się od atrakcyjnego ogłoszenia. Cena jest korzystna, produkt popularny, a sprzedający odpowiada szybko. Wszystko ma wyglądać naturalnie.
Oszustowi zależy na tym, aby kupujący nie analizował sytuacji zbyt długo. Im szybciej wyśle pieniądze, tym lepiej dla przestępcy.
Dlatego przed płatnością warto sprawdzić profil sprzedającego, historię ogłoszeń, opinie, zdjęcia produktu i sposób komunikacji. jeżeli coś budzi wątpliwości, lepiej zrezygnować niż później walczyć o odzyskanie pieniędzy.
BLIK jest bezpieczny, ale wymaga ostrożnościWarto podkreślić, iż problemem nie jest sama technologia BLIK. To popularny i wygodny system płatności, który przy prawidłowym użyciu daje użytkownikowi dużą kontrolę nad transakcją.
Słabym punktem bywa człowiek: pośpiech, zaufanie do nieznajomych, brak weryfikacji i działanie pod presją. Oszuści nie muszą przełamywać zabezpieczeń banku, jeżeli uda im się przekonać użytkownika, by sam wykonał przelew.
Dlatego każdą nietypową prośbę o pieniądze trzeba traktować ostrożnie. Szczególnie wtedy, gdy dotyczy przelewu na inny numer niż ten, z którego przyszły środki.
Kiedy zgłosić sprawę na policję?Jeśli podejrzewasz, iż ktoś próbuje cię wciągnąć w oszustwo, warto zgłosić sprawę. Dotyczy to zwłaszcza sytuacji, gdy osoba naciska na zwrot, podaje różne numery, zmienia wersję wydarzeń albo grozi konsekwencjami.
Policji można przekazać wiadomości, numer telefonu, dane przelewu i opis sytuacji. Warto też poinformować bank, aby transakcja została odpowiednio oznaczona i wyjaśniona.
Im szybciej zareagujesz, tym większa szansa, iż sprawę uda się zatrzymać, zanim kolejne osoby stracą pieniądze.
Jedna prośba może kosztować bardzo dużoNowa metoda oszustwa jest groźna właśnie dlatego, iż wygląda jak zwykła pomyłka. Większość uczciwych osób chce gwałtownie oddać cudze pieniądze. Przestępcy wykorzystują ten odruch.
Nie chodzi o to, by zatrzymywać pieniądze, które nie należą do nas. Chodzi o to, by zwrócić je bezpiecznie i zgodnie z procedurą, a nie na numer wskazany przez obcą osobę.
Jeśli więc dostaniesz przelew BLIK, którego się nie spodziewasz, nie działaj pod wpływem emocji. Nie odsyłaj pieniędzy natychmiast. Najpierw skontaktuj się z bankiem.
W tym oszustwie najgroźniejsze jest jedno zdanie: „Proszę gwałtownie odesłać pieniądze, to była pomyłka”. Właśnie wtedy trzeba zatrzymać się i sprawdzić, kto naprawdę stoi po drugiej stronie.






