Nothing`s real
Obgryzam paznokcie, opiłki rdzy błyszczą w oczach, ćma bukszpanowa we włosach, usta glonojada przyklejone do drzwi, na których powiesiłam portret swojego mentora. Nie przychodzi sen, pieszczę wenę aż do krwi i suchości w ustach, uda rozchylone w uśmiechu, jedzie tramwaj, moja uwaga jest skupiona na wyłupionych oczach świata.










