25-letnia kobieta, będąca w kryzysie emocjonalnym, znalazła się w wodzie, a silny nurt zaczął znosić ją w dół rzeki. W ostatniej chwili zdołała chwycić się liny wystającej z zacumowanej przy brzegu barki. Z wody wydostał ją jej 26-letni partner. Nie potrafił jednak pomóc wyziębionej kobiecie ani dostać się z powrotem na brzeg. Na ratunek przyszedł, a adekwatnie przypłynął policjant z Komisariatu Wodnego Policji w Krakowie.
Nocna akcja ratunkowa na Wiśle w Krakowie miała miejsce 10 września 2026 roku. Około godziny 2 w nocy policjant Komisariatu Wodnego Policji w Krakowie otrzymał zgłoszenie od dyżurnego komendy miejskiej, iż w nurcie Wisły, na wysokości Bulwaru Wołyńskiego, świadkowie zauważyli osobę próbującą wydostać się z wody. Policjant natychmiast popłynął w rejon zgłoszenia policyjną motorówką.
Na miejscu funkcjonariusz zastał mężczyznę znajdującego się za barierkami zacumowanej barki, a obok niego młodą kobietę leżącą na pokładzie. Okazało się, iż kobieta chwilę wcześniej wpadła do wody. Mężczyzna wołał o pomoc, gdyż nie był w stanie pomóc kobiecie, która wykazywała oznaki hipotermii.
Policjant przetransportował oboje na brzeg, jednak wyziębiona i osłabiona kobieta wymagała natychmiastowej pierwszej pomocy przedmedycznej, której policjant udzielał aż do przyjazdu załogi karetki pogotowia. W międzyczasie na miejsce przyjechali policjanci z Komendy Miejskiej Policji oraz strażacy. Wówczas do akcji ratunkowej włączyła się policjantka z patrolu.
Jak ustalili funkcjonariusze, poszkodowani to turyści z Wielkiej Brytanii. 25-letnia kobieta, będąca w kryzysie emocjonalnym, znalazła się w wodzie, a silny nurt zaczął znosić ją w dół rzeki. W ostatniej chwili zdołała chwycić się liny wystającej z zacumowanej przy brzegu barki. Z wody wydostał ją jej 26-letni partner. Nie potrafił jednak pomóc wyziębionej kobiecie ani dostać się z powrotem na brzeg.






