Delikatny stuk w drzwi przerwał ciszę. Zamarłam. Kto mógł przyjść o tej porze? Ostrożnie podszedłam i uchyliłam wrota. W wąskim szczelinie ujrzałam przestraszone oczy długoletniej lokajki, Anny Kowalskiej. Szeptała, drżąc: jeżeli chcesz przeżyć, zmień ubranie i wyjdź teraz tylnym wyjściem. Pośpiesz się, zanim będzie za późno. Zostałam sparaliżowana. Serce waliło jak młot. Zanim zdążyłam się […]