Nie lubię marców. I wcale nie z przyczyn pogodowych. Zwłaszcza nie lubię pierwszego dnia wiosny. Robię się nerwowa, niemiła, a może choćby zaczepna. Na szczęście już minął. Już mogę poddać się nadciągającej wszech-zieleni. Wiosnę czas zacząć 🌿 Najlepiej siedząc na drzewie ;)

Wspaniała Lene Lovich:
Spotkałam już choćby motylka:
