Nigdy nie przyszło mi do głowy, iż pięć minut czekania może przewrócić wszystko do góry nogami. A jednak – właśnie to się wydarzyło. Wszystko zaczęło się trzy lata temu. Po raz pierwszy zobaczyłem ją, jak mozolnie zbliża się do przystanku na ulicy Grochowskiej. Zbliża się to choćby zbyt dynamiczne słowo – starsza pani ledwo powłóczyła […]