Niezwykła historia torpedowni w Gdyni

szaryburek.pl 7 godzin temu

Ruiny torpedowni, czyli powstałego w czasie II wojny światowej niemieckiego ośrodka badawczego, są jedną z najciekawszych atrakcji Gdyni. Obiekt otoczony jest wodą, co sprawia, iż nie jest to miejsce na rodzinny spacer. Widziany z daleka wygląda niezwykle tajemniczo i intrygująco. Nurkowanie przy ruinach starej torpedowni jest także ciekawą gratką dla nurków, jednak wymaga odpowiedniego przygotowania i uwagi na warunki wodne.

Gdyńska torpedownia w Babich Dołach wybudowana została na kesonach zatopionych w morzu, w odległości 300 m od plaży. Rozpoczęła swoją działalność w 1942 r. i funkcjonowała najprawdopodobniej do kwietnia 1945 r., kiedy Niemcy ewakuowali się z bazy. Jest to pozostałość po kompleksie obiektów badawczych, w którym produkowano i testowano torpedy przeznaczone dla niemieckich sił morskich oraz powietrznych, w trakcie II wojny światowej. Połączona była z lądem drewnianym pomostem, którym biegły tory kolejki wąskotorowej służącej do transportowania testowanych torped.

Urządzenia z samej torpedowni w większości przejęte zostały przez Armię Czerwoną i wywiezione do ZSRR, gdzie prawdopodobnie nigdy nie były ponownie zmontowane i uruchomione. Nieremontowana i niewykorzystywana po wojnie popadła w straszną ruinę, a basen portu uległ zamuleniu.

Do lat 80. pomost i zabudowania portu były wykorzystywane do ćwiczeń przez wojskowych płetwonurków, a także latem przez turystów. Aby utrudnić dostęp do budynku, po wojnie zniszczono odcinek molo przy torpedowni. Resztki mola wysadzono w powietrze w połowie lat 90.

Nie brakowało także pomysłów co do zagospodarowania niszczejącego obiektu. Proponowano wykorzystanie starej torpedowni jako siedziby Muzeum Flory i Fauny, górniczego sanatorium, mariny z zapleczem czy też luksusowego hotelu. Po zawaleniu się ściany frontowej, co poważnie nadwyrężyło konstrukcję budynku, nikt jak na razie nie podjął się nadania drugiego życia temu miejscu.

Obecnie plaża z intrygującą ruiną w tle jest chętnie wykorzystywana jako fotograficzny plener, w sesjach zdjęć ślubnych. Obiekt stał się również ostoją ptactwa morskiego, w tym trudno dostępnym miejscu gniazdują mewy, pliszki siwe, a także kormorany czarne. Z ciekawostek warto dodać, iż w jej pobliżu kręcony był odcinek filmu „Czterej pancerni i pies” w reżyserii Konrada Nałęckiego, torpedownia wystąpiła także w siódmym odcinku serialu „1983”, serialu „Kryminalni” oraz filmie fabularnym „Superwizja”.

Idź do oryginalnego materiału