Niewinna sprzedaż jaj? Prawo widzi to zupełnie inaczej
Zdjęcie: Starsza kobieta w chustce i fartuchu trzyma metalową miskę z jajkami w drewnianej zagrodzie z sianem
Sprzedaż kilku tuzinów jaj "po sąsiedzku" wydaje się niewinnym dorobkiem do domowego budżetu. Jednak według przepisów prawa może zostać uznana za nielegalne wprowadzanie żywności do obrotu. Granica między uprzejmością a handlem przebiega dokładnie w jednym miejscu - i wielu hodowców przekracza ją zupełnie nieświadomie.












