Justyna nie mogła uwierzyć w to, co się z nią działo. Jej mąż ten jedyny, najważniejszy, ostoja i opoka, dziś rano wystrzelił: Wiesz co, Justyna, ja już cię nie kocham. Szok był tak potężny, iż przymarzła do podłogi jak parafina do świecznika, patrząc jak Paweł krąży po mieszkaniu, upycha swoje rzeczy w plecak i dzwoni […]