Niespodziewany spadek po byłym mężu – teściowa, opieka, samotność i testamentalne zaskoczenie dla Eli

polregion.pl 1 dzień temu

Dawno, dawno temu, w małym miasteczku na Mazowszu, Elżbieta dostała od życia niecodzienny dar – a adekwatnie spadek po byłym mężu, którego najlepszym przyjacielem był kieliszek. On już wtedy nie należał do jej życia od dziesięciu lat byli rozwiedzeni, nie tylko przez jego uzależnienie, ale także przez to, iż często podnosił na nią rękę. Zerwali wszystkie więzi, a jedyne, co ich łączyło, to syn, Kacper, który dawno temu wyjechał do Poznania, założył rodzinę i choćby nie chciał słyszeć o ojcu. Nie miał powodu ten ojciec i tak nie okazywał mu żadnych uczuć.

W słoneczny niedzielny poranek zadzwonił telefon, z którego głosu przebijał niepokój. To była wiadomość o śmierci jej byłego męża. Nie było nikogo, kto zająłby się pogrzebem, więc Elżbieta wraz z Kacprem dopełnili wszystkich formalności, by pochować zmarłego z godnością.

Nie zapomnieliśmy jednak o starej teściowej pani Mariannie schorowanej, samotnej, mieszkającej na obrzeżach miasteczka w rozpadającym się już domu. Po pogrzebie Kacper wrócił do swojej rodziny do Poznania, a cała opieka nad upartą starszą panią spadła na Elżbietę. Co miała robić odwiedzała Mariannę dwa, trzy razy w tygodniu, woziła zakupy, choć ta zawsze marudziła, iż nie takie, iż drogie, ale zjadała chętnie wszystko. Elżbieta rąbała dla niej drewno na opał chociaż była to dla niej ciężka praca, nie potrafiła zostawić bezbronnej staruszki samej.

I tak minęły trzy wyczerpujące miesiące opieki, aż pewnego ranka zadzwoniła sąsiadka pani Marianny ze wieścią, iż kobieta odeszła w nocy spokojnie w swoim łóżku. Kiedy otwarto testament, Elżbieta aż zaniemówiła stara Marianna zostawiła jej w spadku dom i sporą sumę w złotówkach, które przez lata skrzętnie odkładała. Taki to właśnie bywa los czasem wdzięczność przychodzi znienacka, gdy już nie spodziewasz się niczego oprócz zmęczenia i samotności. Tak minęły tamte dni, o których dziś przypominam sobie z uczuciem cichego zdziwienia.

Idź do oryginalnego materiału