Na plakatach i w telewizji wyglądała jak pocztówka bez adresu, biały piasek, turkusowa woda i wakacyjny spokój. Z czasem marketingowa nazwa przykleiła się do niej tak mocno, iż dla wielu przestała mieć jakąkolwiek „prawdziwą" tożsamość. Tymczasem ta wyspa ma oficjalną nazwę i dokładne położenie, a jej urok nie kończy się na plaży. Cayo Levantado pokazuje też, jak łatwo reklama potrafi zamienić miejsce na mapie w globalny mit.
REKLAMA
Zobacz wideo Majorka poza sezonem? Ależ oczywiście! [VLOG]
Cayo Levantado leży przy północno-wschodnim wybrzeżu Dominikany. Do wyspy dopływa się w kilkanaście minut
Legendarny kadr z reklam ma realny adres, to Cayo Levantado w Zatoce Samaná, przy północno-wschodnim wybrzeżu Dominikany. Wyspa jest niewielka, ma około 1 kilometr kwadratowy, a od lądu dzieli ją krótki rejs łodzią. Dzięki temu wygląda jak odcięty od codzienności skrawek tropików, który „unosi się" tuż nad wodą. Największe wrażenie robi jasny piasek i spokojna linia brzegowa, które budują poczucie prywatności, choćby gdy w pobliżu pojawiają się turyści. Wrażenie „reklamowego raju" nie bierze się więc wyłącznie z kadru, to efekt światła, wody i skali miejsca. Dla wielu osób to właśnie kameralność jest największym atutem Cayo Levantado.
Pod wodą widać zupełnie inny świat. Rafa i tropikalne ryby tworzą naturalne akwarium
Wokół Cayo Levantado znajdują się ogrody koralowe, które działają jak bezpieczne „szkółki" dla morskich gatunków. Snorkeling pozwala zobaczyć kolorowe papugoryby, ryby chirurgiczne, a czasem także niewielkie płaszczki w ich naturalnym środowisku. Dla wielu turystów to najmocniejsza część wyjazdu, bo pod powierzchnią wody dzieje się więcej niż na plaży. Zimą, między styczniem a marcem, Zatoka Samaná zyskuje dodatkową atrakcję. To okres, gdy pojawiają się tam humbaki, które przypływają na wody zatoki w związku z rozrodem. Obserwacja skoków wielorybów z okolic wyspy bywa przeżyciem, które zmienia perspektywę, nagle reklamowy mit ustępuje miejsca czystej przyrodzie.
Smaki Dominikany dopełniają wrażenia. Prosta kuchnia na bazie ryb i kokosa ma tu sens
Na wyspie i w jej okolicy królują dania z tego, co daje morze, a lokalne smaki są zaskakująco konkretne. Jednym z charakterystycznych dań jest pescado con coco, czyli świeża ryba polana kremowym sosem z mleka kokosowego. To kuchnia prosta, ale dobrze dopasowana do klimatu, lekka, aromatyczna i bez nadęcia. Między kąpielami często wybiera się szybkie przekąski, takie jak yaniqueques, cienkie i chrupiące placki smażone na głębokim tłuszczu. Popularne są też owoce morza z rusztu, w tym homar oferowany przez lokalnych sprzedawców w nadmorskich punktach. Właśnie takie drobiazgi sprawiają, iż Cayo Levantado nie jest tylko tłem do zdjęć, ale miejscem, które pozostaje w pamięci.



