Nie żyje znany polski aktor. Grał w „Skrzypku na dachu”, „Lalce” i „Chłopach”

zycie.news 1 godzina temu
Zdjęcie: Kondolencje, screen Youtube @flyfishing9259


Nie żyje Tomasz Fogiel, ceniony aktor teatralny, solista i pedagog. Artysta przez ponad 40 lat występował na scenie Teatru Muzycznego w Gdyni, gdzie stworzył wiele niezapomnianych kreacji. Widzowie mogli oglądać go między innymi w „Skrzypku na dachu”, „Lalce” i „Chłopach”. Informację o jego śmierci przekazano 15 października 2026 roku. Miał 73 lata. Współpracownicy pożegnali go poruszającymi słowami.

Nie żyje Tomasz Fogiel. Polski teatr pogrążył się w żałobie

W czwartek, 15 października 2026 roku, przekazano smutną wiadomość o śmierci Tomasza Fogla. Aktor przez kilkadziesiąt lat był związany z Teatrem Muzycznym im. Danuty Baduszkowej w Gdyni.

Artysta miał 73 lata. Informację o jego odejściu przekazali przedstawiciele teatru, którzy nie kryli ogromnego smutku.

„Niewysłowiony jest ból naszego środowiska po tej stracie” – napisano w pożegnalnym komunikacie.

Współpracownicy wspominali Fogla jako niezwykle utalentowanego artystę, oddanego nauczyciela i człowieka, który zawsze znajdował czas dla młodszych kolegów.

W teatrze nazywano go po prostu „Panem Tomkiem”. Za tym określeniem kryły się szacunek, wieloletnia przyjaźń i ogromne uznanie dla jego doświadczenia.

Grał w najpopularniejszych musicalach. Widzowie zapamiętają jego role

Tomasz Fogiel urodził się 1 stycznia 1953 roku w Poznaniu. W 1975 roku ukończył Państwową Wyższą Szkołę Filmową, Telewizyjną i Teatralną w Łodzi.

Karierę rozpoczynał na łódzkich scenach, a następnie związał się z Trójmiastem. Od 1985 roku występował w Teatrze Muzycznym w Gdyni.

Jedną z jego najbardziej rozpoznawalnych kreacji była rola Motela Kamzoila w „Skrzypku na dachu” w reżyserii Jerzego Gruzy.

Widzowie mogli podziwiać go również w „Jesus Christ Superstar”, gdzie wcielał się w Heroda i Piotra.

W teatralnej adaptacji „Lalki” zagrał doktora Szumana, natomiast w „Chłopach” występował jako Ślepiec.

W jego dorobku znalazły się także takie przedstawienia jak „Shrek”, „Grease”, „Piękna i bestia”, „My Fair Lady”, „Evita” oraz „Spamalot”.

Aktor pojawiał się również w produkcjach telewizyjnych. Widzowie mogli oglądać go między innymi w „Daleko od szosy”, „Lokatorach” i „Sąsiadach”.

Zajmował się także dubbingiem, użyczając głosu postaciom w zagranicznych produkcjach.

Był nie tylko aktorem, ale również nauczycielem

Tomasz Fogiel przez wiele lat dzielił się swoją wiedzą z młodymi artystami.

Pracował jako wykładowca Państwowego Policealnego Studium Wokalno-Aktorskiego im. Danuty Baduszkowej w Gdyni.

Uczył studentów interpretacji wiersza oraz pracy nad scenami aktorskimi.

Współpracownicy podkreślali, iż potrafił być wymagający, ale zawsze zależało mu na rozwoju uczniów.

Dla wielu młodych aktorów był mentorem, którego rady i wskazówki pozostawały w pamięci na długie lata.

Fogiel organizował również obozy szermiercze, podczas których studenci mogli rozwijać umiejętności i budować relacje poza teatrem.

Za swoją działalność artystyczną otrzymywał wyróżnienia, w tym Nagrodę Marszałka Województwa Pomorskiego.

Na co zmarł Tomasz Fogiel? Nie podano przyczyny śmierci

Wiadomość o odejściu 73-letniego aktora poruszyła środowisko teatralne.

W oficjalnym komunikacie Teatru Muzycznego w Gdyni nie ujawniono przyczyny jego śmierci.

Nie przekazano również szczegółowych informacji dotyczących ostatnich dni życia artysty.

Tomasz Fogiel pozostawił po sobie bogaty dorobek, dziesiątki teatralnych ról i pokolenia wychowanków.

Przez ponad 40 lat był istotną częścią gdyńskiego teatru. Dla publiczności pozostanie niezapomnianym wykonawcą wielu popularnych musicali, a dla współpracowników przyjacielem i nauczycielem.

Jego odejście to bolesna strata dla polskiego środowiska artystycznego.

Idź do oryginalnego materiału