Zmarła Barbara Halina Eustachiewicz-Kowal, jedna z najwybitniejszych polskich gimnastyczek XX wieku. Jej nazwisko na trwałe wpisało się w historię dyscypliny, a jej życie było nierozerwalnie związane z Mysłowice – miastem, z którego wyszła w świat i do którego przez lata wracała jako mentorka i autorytet.
Od śląskich sal gimnastycznych do krajowej elityUrodzona 5 listopada 1938 roku jako Barbara Halina Przygoda, już we wczesnych latach wyróżniała się wyjątkową sprawnością i zmysłem ruchu. Talent gwałtownie dostrzegli trenerzy w lokalnych klubach na Śląsku. Systematyczne treningi i konsekwencja sprawiły, iż z czasem stała się jedną z czołowych postaci polskiej gimnastyki sportowej.
Lata 60. były dla niej okresem największych sukcesów. Wielokrotnie sięgała po tytuły mistrzyni Polski, a jej występy imponowały precyzją, dynamiką i dojrzałością techniczną. W 1961 roku triumfowała w skoku przez konia, a w kolejnych sezonach – w 1962 i 1963 – zdobywała złote medale w ćwiczeniach wolnych, umacniając pozycję w ścisłej krajowej czołówce.
Reprezentantka Polski na największych arenachKariera Barbary Eustachiewicz-Kowal wykraczała daleko poza krajowe zawody. Reprezentowała Polskę na mistrzostwach Europy i świata, rywalizując z najlepszymi zawodniczkami swojej epoki. Najważniejszymi punktami sportowego życiorysu były jednak występy olimpijskie.
Dwukrotnie startowała we wszystkich konkurencjach gimnastyki sportowej podczas igrzysk olimpijskich: w Letnie Igrzyska Olimpijskie 1960 oraz w Letnie Igrzyska Olimpijskie 1964. Polska reprezentacja zajęła wówczas piąte miejsce w Rzymie i siódme w Tokio – wyniki, które w realiach ówczesnej rywalizacji miały duże znaczenie i były powodem do dumy.
Sportowa misja po zakończeniu karieryPo zakończeniu startów zawodniczych Eustachiewicz-Kowal nie odsunęła się od sportu. Przez lata pracowała jako nauczycielka wychowania fizycznego, trenerka oraz sędzia gimnastyki sportowej, również na arenie międzynarodowej. Dla wielu młodych zawodniczek była kimś więcej niż szkoleniowcem – stała się mentorką, która uczyła nie tylko techniki, ale także odpowiedzialności, dyscypliny i zasad fair play.
Jej autorytet wynikał z doświadczenia i konsekwencji. W środowisku gimnastycznym była postrzegana jako osoba wymagająca, ale sprawiedliwa, oddana młodzieży i idei sportu rozumianego jako szkoła charakteru.
Pożegnanie i słowa pamięciO śmierci Barbary Haliny Eustachiewicz-Kowal poinformowała rodzina. Wiadomość potwierdził także burmistrz Mysłowic Dariusz Wójtowicz, który w mediach społecznościowych przypomniał jej imponujący dorobek i osobisty wkład w życie lokalnej społeczności. W swoim wpisie napisał:
„Pani Barbara to uczestniczka dwóch Olimpiad w gimnastyce sportowej - w 1960 roku w Rzymie i 1964 roku w Tokio. Nasza Mysłowiczanka to również sędzia międzynarodowy oraz działacz sportowy i Przyjaciółka młodzieży. (...) Panią Barbarę miałem przyjemność osobiście poznać podczas inauguracji Roku Olimpijskiego w Mysłowicach, organizowanego przez Szkołę Podstawową Sportową”.
Dziedzictwo, które pozostajeBarbara Halina Eustachiewicz-Kowal zapisała się w historii polskiego sportu jako symbol klasy, wytrwałości i oddania gimnastyce. Jej medale, olimpijskie starty i lata pracy z młodzieżą tworzą spójną opowieść o życiu podporządkowanym pasji. Dla kolejnych pokoleń pozostanie przykładem tego, jak sportowe sukcesy mogą iść w parze z odpowiedzialnością i troską o innych.















