Nie żyje legendarny kabareciarz. Miał 83 lata

zycie.news 54 minut temu
Zdjęcie: kondolencje @pexels


Nie żyje Stanisław Szelc, aktor, satyryk i artysta kabaretowy, przez lata związany z legendarnym Kabaretem Elita oraz Radiem Wrocław. Miał 83 lata. Jego głos i charakterystyczne poczucie humoru znały całe pokolenia Polaków.

Informację o śmierci artysty podało Radio Wrocław. Potwierdziły ją również wrocławskie władze. Stanisław Szelc przez dziesięciolecia był jedną z ważnych postaci dolnośląskiej kultury, ale jego twórczość docierała do odbiorców w całym kraju.

Stanisław Szelc nie żyje. Miał 83 lata

Stanisław Szelc urodził się 2 stycznia 1943 roku w Prochładnym, na terenie ówczesnej Kazachskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej. Po wojnie jego rodzina zamieszkała na Dolnym Śląsku. To właśnie z Wrocławiem artysta związał później niemal całe swoje zawodowe życie.

Pierwsze ważne kroki na scenie stawiał w Studenckim Teatrze „Kalambur”. Był z nim związany w latach 1961–1976, pracując nie tylko jako aktor, ale również reżyser i kierownik literacki. Z czasem coraz mocniej angażował się także w działalność radiową.

W latach 70. rozpoczął współpracę z Radiem Wrocław. Tam spotkał m.in. Andrzeja Waligórskiego i stał się jednym z charakterystycznych głosów słynnego Studia 202.

Polacy znali go z Kabaretu Elita

Ogromną częścią artystycznego życia Stanisława Szelca był Kabaret Elita. Zespół należał do najbardziej rozpoznawalnych grup kabaretowych w Polsce, a jego członkowie przez lata bawili publiczność inteligentnym humorem opartym na słowie i obserwacji codzienności.

Szelc współpracował m.in. z Janem Kaczmarkiem, Jerzym Skoczylasem, Andrzejem Waligórskim i Ewą Szumańską.

Wielu słuchaczy pamięta go również ze słuchowiska „Z pamiętnika młodej lekarki”. Po Janie Kaczmarku przejął jedną z ról w tej popularnej radiowej serii. Pojawiał się także w „Rycerzach”, gdzie wcielał się w Onufrego Zagłobę.

Szczególną popularność przyniósł mu także cykl skeczów „Chłop i baba”. Pomysł wyszedł poza radio i doczekał się telewizyjnej wersji. W serialu Szelc wcielał się w Stanisława Pętosia.

Widzowie mogli oglądać go również w popularnych produkcjach

Stanisław Szelc nie ograniczał swojej działalności do kabaretu i radia.

Występował także przed kamerą. Pojawiał się m.in. w „Świecie według Kiepskich”, „Licencji na wychowanie”, „Lombard. Życie pod zastaw” oraz filmie „Kler”. Prowadził także programy telewizyjne, w tym „Ludzie listy piszą” w TV Polonia.

Dzięki temu znała go nie tylko publiczność pamiętająca złote lata radiowego kabaretu. Artysta docierał również do młodszych widzów, którzy mogli zobaczyć go w późniejszych produkcjach filmowych i serialowych.

Wrocław pożegnał swojego artystę

Po śmierci Stanisława Szelca Biuro Prasowe Urzędu Miejskiego Wrocławia przypomniało o jego ogromnym znaczeniu dla kulturalnego życia miasta. Podkreślono, iż przez dziesięciolecia współtworzył wrocławską kulturę, a po artyście pozostaną nagrania, skecze i wspomnienia.

Jego wieloletnia działalność została również oficjalnie doceniona. W 2009 roku Stanisław Szelc otrzymał Srebrny Medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”. W 2023 roku uhonorowano go także Złotą Odznaką Honorową Wrocławia.

Stanisław Szelc miał 83 lata. Informację o jego śmierci przekazano 21 września 2026 roku. W pierwszych komunikatach dotyczących odejścia artysty nie poinformowano o przyczynie śmierci.

Dla wielu odbiorców pozostanie przede wszystkim jednym z głosów czasów, gdy radiowy kabaret był niezwykle istotną częścią polskiej rozrywki. Jego skecze, role i nagrania przez dziesięciolecia towarzyszyły słuchaczom i widzom w całym kraju.

Idź do oryginalnego materiału