Gdyby porównać dwóch pracowników – jednego uznającego posty na LinkedInie, prezentacje zarządu i firmowy biuletyn niemal za literaturę piękną, oraz drugiego reagującego na korporacyjną mowę pobłażliwym półuśmiechem – który z nich będzie osiągał w pracy lepsze efekty? I kto będzie czerpał z tego większą satysfakcję? Nowe badanie rzuca na to pytanie nieco światła.