Nie znaczy nie Poniedziałkowy poranek w
biurze dużej warszawskiej firmy wypełniony był zwyczajnym, intensywnym ruchem. Od wczesnych godzin pracownicy śpieszyli do swoich stanowisk, przemykając przez korytarze z kubkami kawy. Tu i ówdzie rozbrzmiewały powitania, krótkie rozmowy o weekendowych planach ktoś był w kinie, ktoś odwiedzał rodzinę w Łodzi, inny chwalił się wycieczką rowerową do Kampinosu. […]