Podróże grupowe potrafią wydobyć z ludzi to, co najlepsze, i to, co najgorsze. Kiedy wszyscy się komunikują i zachowują uczciwe, wyprawa staje się przyjemnością. Ale gdy ktoś stwierdza, iż zasady go nie obowiązują, napięcie pojawia się błyskawicznie.Jeden z naszych czytelników, Marc, 25-letni przewodnik oprowadzający po Rzymie, znalazł się właśnie w takiej sytuacji, gdy brak odpowiedzialności jednej z turystek przerodził się we wzajemne obwinianie się.