Nie zamierzam już wpuszczać zdrajców z powrotem tak zaczęła się nasza rozmowa, gdy wśród tłumu krewnych nagromadzonych na schodach szpitala miejskiego w Warszawie rozległ się szept: A gdzie jest Janek? Nie widać Jana! Gdzie się podziósł, co się z nim stało. Gdyby Janek był ojcem nowo narodzonego dziecka, zamieszanie w głosach byłoby mniejsze, ale w […]