Nie zamierzałem iść do innej kobiety. Uciekałem od ciebie. I to była najlepsza decyzja w moim życiu.

polregion.pl 1 dzień temu

Wiesz co, muszę Ci coś opowiedzieć. Wyobraź sobie, iż Ela stała wieczorem na przystanku autobusowym w Warszawie i już totalnie zwątpiła, iż przyjedzie jakikolwiek autobus na jej trasę. Przemokła, trochę zmarzła, więc stwierdziła, iż już dość czekania spróbuje złapać jakieś auto. Ale jak na złość, żadne nie chciało się zatrzymać.

Już sięgała po telefon, żeby zamówić taksówkę, gdy nagle podjechał czarny, wypasiony samochód, który zaparkował tuż obok niej. Okno po stronie kierowcy się uchyliło, a za kierownicą siedział facet w okularach. Ela nie zastanawiała się długo i zgodziła się na podwózkę, bo była już zmarznięta i zmęczona. Przyjrzała się gościowi, a potem rzuciła z uśmiechem: Wiesz co, wyglądasz identycznie jak mój pierwszy mąż. Jakbyście byli braćmi!

Kierowca się zaśmiał i zdjął okulary Ela zamarła. No cześć, Elu. Jak się masz? powiedział ze spokojem jej były mąż, zakładając okulary na nos. Jak tam leci? zapytała trochę zmieszana Ela. Chociaż pewnie nie powinnam pytać, wszystko widać jak na dłoni. Żyjesz w luksusie, na pewno znalazłeś sobie jakąś bogatą kobietę. Tylko zgadujesz odparł Tomek. Czyli nie trafiłam? Ożeniłeś się z biedną dziewczyną? dociekała Ela. Też źle. To może z jakąś sierotą? Elu, nikogo nie mam. Od naszego rozstania mieszkam sam. Jak to, przez całe dziesięć lat?

Tak. Niemożliwe! Może żyjesz w jakimś związku nieformalnym? Nic z tych rzeczy. Czyli co, bawisz się życiem jak chcesz? Nie o to chodzi. Ale ślubować nie zamierzam. Dlaczego? Naprawdę jesteś szczęśliwy bez kobiety? Pamiętasz nasze wspólne noce…

Zapomniałem o nich. W ogóle nie chcę wracać do tamtych czasów. Po rozstaniu poczułem ulgę. Chcesz powiedzieć, iż przeszkadzałam Ci w szczęściu? Spokojnie, powiem prosto z mostu, żebyś się nie obraziła. Bo dobrze Cię znam. Pamiętasz moje przyzwyczajenia? Jasne, mów śmiało, już się nie obrażę. To już historia. Ale powiedz, czemu nie miałeś takiej fury, jak byliśmy razem? Przepuszczałam za dużo pieniędzy? Wprost przeciwnie. Bardzo oszczędzałaś. Teraz robię coś, czego przy Tobie nie mogłem. Organizuję wesela. No co Ty! Zarzuciłeś pracę w firmie i zarabiasz niezłą kasę na weselach? Tak, organizuję duże imprezy dla sławnych ludzi i mam z tego całkiem niezłe pieniądze. Poważnie? Nie wierzę. A jednak.

Za moich czasów nie zarabiałeś aż tyle. Dlaczego? Nie zaczynaj znowu. Serio nie wiesz? Nie mam pojęcia. Nie dałaś mi się w tym rozwinąć. Za każdym razem, gdy szedłem na wesele pracować, byłaś zazdrosna. Przeglądałaś mój telefon, myśląc, iż się z kimś umawiam. Nie mogłeś mi wytłumaczyć, iż piszesz scenariusze na wesela? Byłaś zazdrosna choćby o panny młode. Przecież widziałam, jak na Ciebie patrzyły. Ale mam wrażenie, iż to wszystko wymyślasz, tylko by mnie zdenerwować odparła i odwróciła się do okna.

Nie musisz mi wierzyć odpowiedział Tomek, po czym zatrzymał samochód. Dalej mieszkasz na drugim piętrze? Tak, ale powiedz mi jedno czemu Ty wciąż jesteś sam? Odszedłeś ode mnie przez inną kobietę. Zdjął okulary, popatrzył jej w oczy i powiedział: Gdy się rozstawaliśmy, nikogo nie miałem. Decyzję podjąłem świadomie. Życie jest za krótkie, by tkwić z kimś, kto Cię nie szanuje i nie wspiera. Ela wysiadła w milczeniu i trzasnęła drzwiami. A Ty, powiedz mi co jest dla Ciebie ważne w związku?

Idź do oryginalnego materiału