"Nie wszystko da się kupić". Irena i Jacek długo marzyli o własnym schronisku. Droga na Cyrlę była kręta
Zdjęcie: Irena i Jacek Świcarzowie w schronisku górskim na beskidzkiej Cyrli
Irenę i Jacka Świcarzy połączyła miłość do gór oraz chata bez prądu i wody. Razem wymarzyli sobie turystyczne schronisko, które stworzyli w starym, opuszczonym gospodarstwie w Beskidzie Sądeckim.
