Nie wiem, czy przejdę te 500 km w Beskidach. Co trzecia osoba pyta mnie, czy wszystko w porządku
Zdjęcie: Autor tekstu na szlaku
Ból i kanapka z konserwą tyrolską. Mokra skarpeta i zdjęcie ze szczytu. Człowiek się męczy, marznie, przepłaca za kawę, a potem chce wrócić. Zostaje z tego kilka slajdów. Po latach znów ruszam w dłuższą trasę w Beskidach i zadaję sobie proste pytanie: po co adekwatnie tak się męczyć?




