Nie używam samoopalaczy i nie opalam twarzy, a wyglądam jak po tygodniu na Sardynii. To zasługa tych kropelek
Zdjęcie: Recenzuję kropelki brązujące Drunk Elephant
Nie używam samoopalaczy — uczulają mnie i kończą się na irytującej, swędzącej wysypce, którą pamiętam długo po tym, jak opalenizna dawno zniknie. Mam też żelazną zasadę: twarzy nie opalać, a za najlepszy krem przeciwzmarszczkowy uznaję krem z wysokim filtrem. A jednak od kilku tygodni wyglądam, jakbym właśnie wróciła z długiego weekendu nad morzem.







