Nie tylko Zara. Tych 5 marek na jesień ma najlepsze rzeczy na nowy sezon

miumag.pl 1 godzina temu
Jesienne zakupy mają to do siebie, iż bardzo łatwo skończyć z kolejnym czarnym swetrem i płaszczem łudząco podobnym do tego, który już wisi w szafie. Dlatego tym razem zamiast kolejnej listy trendów przygotowałam coś lepszego. Wybrałam pięć marek na jesień 2026, do których warto zajrzeć po konkretne rzeczy – od idealnego trencza, przez skórzaną kurtkę, aż po dzianiny, które nie potrzebują zbyt wielu dodatków.


W tym artykule przeczytasz:

które marki warto obserwować jesienią 2026,
gdzie szukać trenczy, skóry i dzianin z charakterem,
które jesienne klasyki zostaną w szafie na dłużej,
na jakie elementy nowych kolekcji warto zwrócić uwagę.


Zainspiruj się: Zapisz je, zanim trafią do wszystkich sieciówek. It-girls już noszą te mikrotrendy na jesień 2026


The Frankie Shop – po trencz, który nie wygląda jak kolejny klasyk


Jeśli miałabym wskazać jedną rzecz, którą The Frankie Shop robi szczególnie dobrze, byłyby to klasyki o lekko zaburzonych proporcjach. Marka założona przez Gaëlle Drevet wzięła oversize’owe marynarki, szerokie spodnie i płaszcze, a następnie zrobiła z nich podstawę garderoby dziewczyn, które lubią wyglądać nonszalancko, ale przez cały czas bardzo „fashion”.
Jesienią zaczęłabym od trenczy. Zamiast kolejnego bezpiecznego beżu są tu przeskalowane fasony, pikowania, krótsze kroje i modele z efektem zamszu. To przez cały czas trencz, który założysz do jeansów i mokasynów – tylko znacznie ciekawszy.


fot. The Frankie Shop


Gestuz – tej jesieni wszystko kręci się wokół skóry


Jeśli jesienią automatycznie zaczynasz myśleć o skórzanej kurtce, zapamiętaj nazwę Gestuz. Duńska marka od początku miała w sobie więcej rock’n’rolla niż grzecznego skandynawskiego minimalizmu i właśnie teraz ta estetyka działa wyjątkowo dobrze.
Skóra, mocne marynarki, barrel jeans, głębokie brązy, czerwień i oliwka – garderoba Gestuz na chłodniejsze miesiące zdecydowanie nie jest dla minimalistek spod znaku „clean girl”. I dobrze. Wśród wszystkich skórzanych kurtek, które zobaczymy tej jesieni, właśnie tutaj szukałabym tej jednej na kilka kolejnych sezonów.


fot. Gestuz


GANNI – po swetry, w których naprawdę chce się przeczekać jesień


GANNI robi coś, czego jesienią bardzo mi brakuje – przypomina, iż ciepłe ubrania nie muszą być nudne. Kolekcję FW26 Ditte Reffstrup zainspirowały surowe zimy w jej rodzinnym Hirtshals, dlatego grube dzianiny, otulające fasony i imitacja shearlingu spotykają się tutaj z koronkami, falbanami i bieliźnianymi detalami.
Efekt? Trochę duńskie wybrzeże, trochę garderoba dziewczyny, która nigdy nie założyłaby zwykłego szarego swetra. Do sprzedaży trafiają już również aksamitne mokasyny, wysokie buty i kolejne mocne akcesoria. jeżeli jesienią masz ochotę przede wszystkim bawić się warstwami i fakturami, wiesz, gdzie zaglądać.


fot. GANNI


TOTEME – minimalizm, który wreszcie robi się ciekawszy


TOTEME mogłoby zbudować całą jesienną garderobę z czerni, skóry i perfekcyjnego płaszcza – i prawdopodobnie przez cały czas chciałybyśmy wszystko. Tyle iż w FW26 szwedzka marka wychodzi odrobinę poza swoją strefę komfortu. Czerń przełamuje wiśniową czerwienią, mocniej rzeźbi sylwetkę, a miękką skórę potrafi wykończyć kaszmirem.
Moją uwagę zwracają zwłaszcza dodatki – nowa Mercer tote oraz T-Lock noszona na dekoracyjnym łańcuchu. Do tego płaszcze, golfy, smukłe czółenka i spektakularny pikowany płaszcz ze skóry. To przez cały czas TOTEME, które znamy, tylko z odrobinę ostrzejszym charakterem.


fot. TOTEME


Polecamy: Miękkie formy i powrót lat 90. Najważniejsze torebki sezonu jesień-zima 2026/27


LEBRAND – po dobrze skrojone klasyki z polską metką


Na koniec coś z naszego podwórka. LEBRAND Pauliny Pyszkiewicz od lat udowadnia, iż klasyk nie musi oznaczać nudy. Właśnie dlatego zamiast szukać tutaj jednego chwilowego mikrotrendu, skupiłabym się na rzeczach, które są specjalnością marki.
Trencze, skórzane kurtki i płaszcze mają wystarczająco klasyczne fasony, żeby nie zestarzeć się po jednym sezonie, ale pojawiają się też burgund, brąz czy charakterystyczny bandana print. jeżeli więc szukasz jesiennej rzeczy, która ma zostać w szafie na dłużej, ale nie wyglądać jak kolejny anonimowy basic, LEBRAND zdecydowanie warto mieć na oku.


fot. IG @lebrand_warsaw


Które marki na jesień 2026 warto mieć na oku? Ta piątka wygrywa


Gdybym miała skrócić tę listę do zakupowej ściągi, wyglądałaby bardzo prosto: trencz – The Frankie Shop, skóra – Gestuz, dzianina – GANNI, minimalistyczna inwestycja – TOTEME, dobrze skrojony klasyk – LEBRAND.
I chyba właśnie takie podejście do jesiennych zakupów podoba mi się najbardziej. Zamiast próbować odtworzyć całą stylizację z wybiegu, warto znaleźć jedną rzecz, która odmieni to, co już mamy w szafie. W końcu najlepsze marki na jesień 2026 wcale nie muszą przekonać nas do wymiany całej garderoby – wystarczy, iż sprawią, iż znowu będziemy miały ochotę ją nosić.


Sprawdź też: Te kurtki nosiły największe ikony lat 90. Jesienią it-girls znów stracą dla nich głowę


Pytania i odpowiedzi
Jakie marki na jesień 2026 warto znać?
Wśród marek na jesień 2026 warto zwrócić uwagę na The Frankie Shop, Gestuz, GANNI, TOTEME i polskie LEBRAND. W ich kolekcjach znajdziemy zarówno ponadczasowe klasyki, jak i najważniejsze trendy sezonu.
Co będzie modne jesienią 2026?
Jesienią 2026 modne będą przede wszystkim skórzane kurtki, trencze, grube dzianiny, oversize’owe płaszcze oraz ubrania w odcieniach brązu, burgundu i oliwki.
Gdzie kupić dobre ubrania na jesień 2026?
Jesiennej garderoby warto szukać nie tylko w popularnych sieciówkach. The Frankie Shop słynie z trenczy i oversize’owych fasonów, Gestuz ze skóry, GANNI z dzianin, a TOTEME i LEBRAND z jakościowych klasyków.
Jakie ubrania warto kupić na jesień 2026?
Na jesień 2026 warto zainwestować w dobry trencz lub płaszcz, skórzaną kurtkę oraz jakościowy sweter. To elementy, które łatwo łączyć z rzeczami już znajdującymi się w garderobie.


Zdjęcie główne: Spotlight Launchmetrics
Idź do oryginalnego materiału