Nie tylko ogłoszenia i prowizje. Obalamy mity o pracy pośrednika z agentami KNC Nieruchomości

tarnow.ikc.pl 1 godzina temu

Z nimi ubijesz świetny interes, a po godzinach zagrasz w planszówki. Poznajcie agentów KNC Nieruchomości – biura nieruchomości, które od lat z sukcesem sprzedaje, kupuje i doradza na lokalnym rynku. Zgrany zespół ekspertów, którzy udowadniają, iż sprzedaż lub zakup domu nie musi być stresem. jeżeli szukasz profesjonalistów, którzy gwarantują bezpieczeństwo transakcji, a przy tym po prostu dają się lubić – jesteś w najlepszych rękach. Sprawdź nasze aktualne oferty | Zleć poszukiwanie

Kacper Stec z KNC Nieruchomości: „Ludzie, emocje i duże pieniądze. W tej pracy szczerość znaczy więcej niż najpiękniejsze słówka”

Kupno czy sprzedaż domu to często jedna z najważniejszych decyzji w życiu, wiążąca się z potężnym stresem. Właśnie dlatego potrzebujemy obok siebie kogoś, kto potrafi słuchać. Poznajcie Kacpra Steca z KNC Nieruchomości – agenta, dla którego od szybkiej sprzedaży ważniejsze jest zrozumienie potrzeb klienta, a po pracy… cisza, spokój i brak zasięgu.

Kacper, z jakim mitem o agentach walczysz najczęściej? Zdecydowanie z tym, że: „Agent nieruchomości tylko wrzuca ogłoszenie do internetu, odbiera telefony i bierze prowizję”. Rzeczywistość jest o wiele bardziej skomplikowana.

Jak zmienił się klient szukający dziś nieruchomości? Kupujący jest dzisiaj dużo bardziej świadomy. Nie patrzy już tylko na ładne wnętrze czy sam metraż. Coraz częściej chłodno kalkuluje i liczy całkowity koszt życia w danej nieruchomości.

Gdybyś miał wskazać jedną cechę, która pozwala Ci zjednywać sobie ludzi? Myślę, iż to umiejętność słuchania. Klient nie zawsze potrzebuje agenta, który mówi najwięcej. Często potrzebuje kogoś, kto naprawdę zrozumie jego sytuację, obawy i potrzeby. Przy nieruchomościach w grę wchodzą duże pieniądze i ważne zmiany życiowe, dlatego szczerość, cierpliwość i dobre rozpoznanie potrzeb są dla mnie ważniejsze niż samo „sprzedawanie”.

Co sprawia, iż klienci polecają biuro KNC? Klient może z czasem zapomnieć, jak dokładnie wyglądało ogłoszenie w internecie, ale doskonale pamięta, czy agent rzeczywiście pomógł mu przejść, krok po kroku, przez całą – często trudną – transakcję. To właśnie zaufanie jest kluczem.

Jak podsumowałbyś swoją pracę w kilku słowach? Ludzie, emocje i duże pieniądze. Każdego dnia.

Największa satysfakcja i największe wyzwanie? Największa satysfakcja to zaufanie klienta. A największym wyzwaniem jest doprowadzenie transakcji do szczęśliwego finału, mimo licznych przeszkód i niespodzianek, które potrafią pojawić się po drodze.

Jaka byłaby Twoja jedna, złota rada dla kogoś, kto wchodzi na rynek nieruchomości? Nigdy nie podejmuj decyzji tylko na podstawie emocji i pierwszego wrażenia.

Jak resetujesz się po ciężkim dniu? Gdzie widzisz swoje idealne miejsce do życia? Po intensywnym dniu po prostu rzucam telefon w kąt i „chilluję”. A moje idealne miejsce? Zdecydowanie siedlisko na wsi, najlepiej z dala od cywilizacji. Tylko cisza i spokój.

Maksymilian Stochmal z KNC Nieruchomości: „Praca agenta to emocjonalny rollercoaster, a po godzinach uciekam do prac rolnych i gier strategicznych”

KNC Nieruchomości to marka, która buduje zaufanie na rynku od końca lat 90. Ale za każdą stabilną firmą stoją ludzie. Przedstawiamy Maksymiliana Stochmala – eksperta, który zdejmuje z zawodu agenta odium „nieomylnego robota”, stawiając na szczerość, empatię i indywidualne podejście do każdego klienta. Jaki naprawdę jest świat nieruchomości od kuchni?

Czego klienci szukają dziś na rynku? Z mojego doświadczenia wynika, iż najważniejsza jest lokalizacja, dostęp do mediów i cena. Najmniejsze znaczenie ma w tej chwili stan nieruchomości. Mówiąc wprost: jeżeli coś ma świetną lokalizację i dobrą cenę, to na pewno znajdzie nabywcę.

Z jakim największym mitem na temat swojej pracy spotykasz się na co dzień? Z przekonaniem, iż agenci znają się absolutnie na wszystkim, co wiąże się z nieruchomościami. Ludzie oczekują, iż będziemy ekspertami od klas ziemi, osuwisk, pozwoleń, dokumentów, umów z dostawcami, aż po budowy, materiały, odbiory i wyceny. Tymczasem jesteśmy ludźmi, ciągle się uczymy i mamy prawo czegoś nie wiedzieć. Zawsze jednak wiemy, gdzie i u kogo szukać odpowiednich informacji!

Co sprawia, iż klienci do Was wracają i polecają KNC znajomym? Ludzie boją się nowości, cenią bezpieczeństwo i komfort psychiczny. KNC istnieje na rynku od końca lat 90. w tej samej lokalizacji. To sprawia, iż jesteśmy postrzegani jako firma solidna i stabilna. Klienci wracają, bo kiedyś udało im się z nami z sukcesem nabyć lub zbyć nieruchomość. Podświadomie wiedzą, iż i tym razem tak będzie.

Twoja tajna broń w relacjach z klientem to… Umiejętność dostosowania języka i traktowanie każdego indywidualnie, po prostu jak równego sobie. Nie ma tu miejsca na wyższość ani niższość, liczy się nić porozumienia. Czasami budujemy ją przez wspólne zainteresowania, miejsce pochodzenia czy po prostu podobne poczucie humoru.

Gdybyś miał opisać swoją pracę w jednym zdaniu? To mieszanka skrajnych i często sprzecznych emocji: stres, cierpliwość, nadzieja, rozczarowanie, niepewność, ale też euforia, szczęście, zadowolenie i duma.

Co daje Ci największą satysfakcję? choćby najmniejszy sukces, który pozwala poczuć, iż to, co robię, ma sens. Ogromnie cieszy pomoc klientowi w uregulowaniu stanu prawnego nieruchomości, znalezienie rozwiązania jego problemu i moment, kiedy z uśmiechem się z nami żegna. No i oczywiście sam finał transakcji. Z drugiej strony, wyzwaniem bywają osoby uprzedzone do naszego zawodu oraz przekonywanie właścicieli, iż ich oczekiwania cenowe czasem zbyt mocno mijają się z realiami rynku.

Złota rada dla kupujących i sprzedających? Dana nieruchomość jest warta dokładnie tyle, ile ktoś jest w stanie za nią zapłacić.

A jak ładujesz baterie po intensywnym dniu w terenie? Centrum miasta czy przedmieścia? Mój wybór to zdecydowanie ogromny dom z bali w górach, z dużym areałem, na odludziu. Miejsce, gdzie jestem samowystarczalny, z możliwością prowadzenia gospodarstwa i hodowli zwierząt. Baterie ładuję snem, pracami rolnymi, sportem, który pozwala wypompować złą energię, a w wolnych chwilach grami (komputerowymi i planszowymi – głównie strategicznymi) oraz dobrą książką i serialem.

Karolina Krężołek z KNC Nieruchomości: „Wiedza i zaangażowanie to nasz kapitał. Najbardziej cieszy sukces tam, gdzie inni się poddali”

Praca agenta nieruchomości wymaga twardego stąpania po ziemi, ogromnej wiedzy rynkowej i odporności na krzywdzące stereotypy. Poznajcie Karolinę – ekspertkę KNC Nieruchomości, która jasno stawia granice i udowadnia swoją skuteczność, a po godzinach zamienia rynkowy zgiełk na wiejski spokój.

Z jakim mitem na temat pracy pośrednika spotykasz się najczęściej i jak na niego reagujesz? Najbardziej krzywdzący mit to ten, iż pośrednicy to „złodzieje i oszuści”, bo rzekomo „nic nie robią, a biorą pieniądze”. Zawsze podkreślam jedno: nikt nikogo nie zmusza do współpracy. Podpisanie umowy z biurem nieruchomości to dobrowolna decyzja klienta. A za rzetelnie wykonaną pracę, specjalistyczną wiedzę i pełne zaangażowanie po prostu należy się wynagrodzenie. Nasza praca to nie tylko „pokazanie mieszkania”, to często skomplikowany proces, za który bierzemy odpowiedzialność.

Co w tej pracy daje Ci najwięcej satysfakcji? Największą nagrodą i satysfakcją jest oczywiście dobra opinia zadowolonego klienta. Ale uśmiecham się najszerzej w jednej, konkretnej sytuacji: gdy trafia do nas klient, który wcześniej współpracował z innymi biurami i przez długi czas nie mógł sprzedać swojej nieruchomości. W KNC bierzemy sprawy w swoje ręce i nagle okazuje się, iż wszystko idzie sprawnie, skutecznie i kończy się sukcesem. To daje ogromnego kopa do działania!

Gdzie uciekasz, gdy chcesz odpocząć po intensywnym dniu w pracy? Po dniach pełnych negocjacji i spotkań zdecydowanie wybieram dom na wsi z dużym ogrodem. To moje miejsce na ziemi.

Dominika Przebięda z KNC Nieruchomości: Krótko, gwałtownie i na temat. Czas klientów jest dla nas najważniejszy

W branży nieruchomości czas to nierzadko największy kapitał. Klienci szukają profesjonalistów, którzy nie marnują czasu w zbędne obietnice, ale od razu przechodzą do działania. Taka właśnie jest Dominika z KNC Nieruchomości – mistrzyni konkretu, dla której liczą się przede wszystkim efekty.

Dominiko, rynek bywa kapryśny, jest na nim ogromna konkurencja. Co sprawia, iż klienci po latach wciąż wracają właśnie do KNC i polecają Was swoim znajomym? Odpowiedź jest bardzo prosta: szybka i udana transakcja.

Praca w ciągłym biegu i skupieniu na celu potrafi zmęczyć. Jakie otoczenie wybierasz dla siebie, by naładować baterie? Tętniące życiem centrum miasta czy spokój? Zdecydowanie dom na wsi. To tam odpoczywam i nabieram sił do kolejnych, szybkich transakcji.

Kamil Strojny z KNC Nieruchomości: „Wyzwania? Na chwilę obecną brak. Złota rada dla klientów: po prostu do mnie zadzwonić”

Sprzedaż i kupno nieruchomości to poważny biznes, ale kto powiedział, iż musi odbywać się w sztywnej, stresującej atmosferze? Kamil Kozdroń z KNC Nieruchomości to agent, który udowadnia, iż kluczem do sukcesu jest profesjonalizm podany na luzie i doskonały kontakt z ludźmi. Poznajcie eksperta, dla którego nie ma rzeczy niemożliwych.

Kamil, jak oceniasz dzisiejsze preferencje klientów? Na co zwracają uwagę, a co zeszło na dalszy plan? Niezmiennie króluje lokalizacja – to ona ma dziś absolutnie największe znaczenie przy podejmowaniu decyzji. Zauważam natomiast, iż coraz mniejszą wagę przywiązuje się do samego metrażu nieruchomości. Liczy się to, gdzie mieszkamy, a nie tylko na ilu metrach.

Co sprawia, iż klienci po latach wciąż wracają właśnie do KNC i polecają Was znajomym? Moim zdaniem kluczem jest profesjonalna obsługa, ale utrzymana w luźnej, przyjaznej atmosferze. Klienci cenią to, iż mogą załatwić poważne, życiowe sprawy bez zbędnego usztywnienia.

Gdybyś miał wskazać swoją największą zaletę w budowaniu relacji z klientami? Zdecydowanie jest to łatwość w nawiązywaniu kontaktów. To natychmiast skraca dystans i buduje zaufanie już od pierwszego uścisku dłoni.

Jaka jest w takim razie Twoja jedna, złota rada dla wszystkich, kto planuje kupić lub sprzedać nieruchomość? Po prostu podałbym swój numer telefonu. To rozwiązuje większość problemów!

Co w pracy agenta daje Ci najwięcej satysfakcji, a co jest największym wyzwaniem? Nic nie cieszy bardziej niż powrót klienta – to ostateczny dowód na to, iż dobrze wykonałem swoją pracę. A największe wyzwanie? Na chwilę obecną – brak. Z każdą sytuacją potrafię sobie poradzić.

Jak resetujesz głowę po intensywnym dniu w terenie? Najlepiej ładuję baterie podczas solidnego treningu na siłowni. To pozwala całkowicie odciąć się od pracy.

Mieszkanie w centrum miasta czy dom na cichym przedmieściu? Co wybierasz dla siebie? Ja idę o krok dalej. Dla siebie wybieram dom z widokiem na morze lub ocean.

Idź do oryginalnego materiału