Nie tylko na Bliskim Wschodzie. Turyści utknęli w Tajlandii. Dostaną pieniądze na każdy dzień

gazeta.pl 2 godzin temu
Z powodu konfliktu na Bliskim Wschodzie i zamkniętej przestrzeni powietrznej nad wieloma krajami, tysiące turystów utknęło z dala od domów, a powrót jest w tej chwili niemożliwy. Problem dotyczy także Tajlandii. W związku z tym rząd zapowiedział pomoc.
Od soboty 28 lutego sytuacja na Bliskim Wschodzie pozostaje trudna. Po amerykańsko-izraelskich atakach na Iran oraz odwecie odwołano ponad kilka tysięcy lotów. Wiele portów wciąż nie funkcjonuje, niektóre (np. w Dubaju) powoli wznawiają swoją działalność. Problemem są nie tylko kraje bezpośrednio dotknięte konfliktem, ale również inne, do których podróż odbywała się poprzez Zatokę Perską. Z tego powodu polskie MSZ odradza podróże do Iranu, Izraela, Libanu, Kuwejtu, Bahrajnu, Arabii Saudyjskiej, Iraku, Jordanii, Kataru, Palestyny i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. To nie wszystko. Na liście znalazły się także rajskie kierunki, takie jak Malediwy, Sri Lanka, Bali, Nowa Zelandia, Australia. Turyści utknęli też w Tajlandii.


REKLAMA


Zobacz wideo Atrakcja i tortury. Słonie cierpią dla turystów


Turyści utknęli w Tajlandii. Rząd zapowiedział wsparcie finansowe
W wyniku wojny ruch lotniczy pomiędzy Bliskim Wschodem a Azją Południowo-Wschodnią został mocno zakłócony. Jak informuje serwis bangkok.com, tylko w poniedziałek było wiadomo o co najmniej 5 tys. zagranicznych turystów, którzy utknęli na Phuket po tym, jak odwołano ponad 30 lotów. Wielu podróżnych czeka na możliwość powrotu do domu w Bangkoku oraz Samui, a to nie wszystkie miejsca, w których przebywają. Na ten moment nie jest wiadomo, kiedy sytuacja się poprawi. Władze Tajlandii nie pozostawiają natomiast turystów na lodzie.


Ministerstwo Turystyki i Sportu w Tajlandii planuje wesprzeć finansowo osoby, które utknęły w kraju z powodu eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie. Zapowiedziano, iż każdy otrzyma 2 tys. bahtów (ok. 232 zł) dziennie. - Tajlandia powinna pełnić rolę dobrego gospodarza. W przypadku siły wyższej, kiedy turyści nie mogą wrócić do domu, ministerstwo ma przepisy zezwalające na wypłatę początkowej rekompensaty - powiedziała sekretarz Natthriya Thaweewong. To jednak nie koniec, gdyż urzędnicy mają przez cały czas oceniać zakres niezbędnej pomocy.


TajlandiaFot. Robert Stefanicki / Agencja Wyborcza.pl


Tańsze noclegi i pakiety wycieczek. Tajlandia chce wyjść naprzeciw turystom
Ministerstwo przeprowadziło rozmowy z Tajskim Stowarzyszeniem Hoteli. Wszystko po to, by ubiegać się o korzystniejsze ceny za wynajem pokojów dla turystów, którzy utknęli w Tajlandii z powodu wojny. Ponadto zaproponowano operatorom usług przygotowanie dla nich specjalnych pakietów podróży. Wszystko po to, by obcokrajowcy wciąż mogli zwiedzać Tajlandię w oczekiwaniu na swój lot. Zdaniem Natthriyi zaistniała sytuacja to "szansa w kryzysie" na wzmocnienie reputacji kraju. - Zapewnienie odpowiedniej opieki turystom, którzy utknęli w podróży, jest kluczowe. To odzwierciedla wizerunek Tajlandii jako kraju bezpiecznego i gościnnego - zaznaczyła.


Nie tylko Tajlandia. Tutaj turyści też mogą liczyć na wsparcie
Warto zaznaczyć, iż nie tylko Tajlandia zdecydowała się na podobne rozwiązanie. Jak informuje serwis next.gazeta.pl, podobne kroki podjęły Zjednoczone Emiraty Arabskie. Wydział kultury i turystyki Abu Zabi oświadczył, iż bierze na siebie koszty przedłużonego pobytu turystów, którzy utknęli w mieście. Poproszono także hotele o przedłużenie pobytu wszystkim tym, którzy nie mogą wrócić. Koszty z tym związane mają być pokryte przez DCT Abu Zabi. Był_ś w Tajlandii? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.
Idź do oryginalnego materiału