Nie tylko fryzura i geny. Te farby włosów po 60 mogą niepotrzebnie dodawać twarzy lat

groszki.pl 1 dzień temu
Farbowanie włosów po 60. roku życia dla wielu kobiet staje się czymś więcej niż tylko odświeżeniem fryzury. Dobrze dobrany odcień potrafi rozświetlić cerę, złagodzić rysy i dodać twarzy świeżości. A ten źle dobrany? Wręcz przeciwnie: podkreśla zmarszczki, zaczerwienienia i sprawia, iż twarz wygląda na bardziej zmęczoną. choćby mimo odmładzającej fryzury i świetnych genów.

Największy błąd? Wybieranie koloru tylko dlatego, iż jest modny albo "zawsze się taki nosiło". Z wiekiem zmienia się nie tylko kondycja włosów, ale też odcień skóry, rysy oraz to, jak karnacja harmonizuje z chłodnymi lub bardzo ciemnymi pigmentami. Po 60. roku życia szczególnie ważne staje się zwracanie uwagi na typ urody i unikanie jak ognia pewnych kolorów farb. Czy to oznacza, iż po 60 trzeba rezygnować z wyrazistości i świeżego wyglądu? Ależ skąd! Dobrze dobrany kolor farby potrafi działać jak lifting. Najlepiej sprawdzają się odcienie, które nie tworzą z cerą zbyt ostrego kontrastu i mają w sobie charakterystyczne "światło". To: ciepłe blondy, miękkie brązy, karmelowe refleksy. Zdaniem ekspertów cieplejsze tony zwykle wyglądają łagodniej niż bardzo chłodne, "lodowate" odcienie.

REKLAMA

Jaki kolor włosów odmładza po 60.? Najlepiej działa miękkość i światło

Jeśli skóra z wiekiem staje się bardziej delikatna, traci część naturalnego blasku i łatwiej widać na niej oznaki zmęczenia, kolor włosów może optycznie działać prawdziwe cuda. Dlatego tak dobrze wypadają ciepłe odcienie: maślany blond, miodowy blond, karmel, jasny orzech czy subtelny bronde. Cieplejsze blondy są łagodniejsze od platyny i często wyglądają mniej surowo. Bardzo dobrym kierunkiem są też refleksy, delikatny balejaż albo pasemka przy twarzy. Taki zabieg dodaje fryzurze dynamiki i świeżości oraz sprawia, iż kolor nie wygląda jak jednolita, ciężka tafla. Warto też pamiętać o tonacji skóry. Przy cerze różowej zwykle lepiej sprawdzają się chłodniejsze, ale przez cały czas miękkie kolory, natomiast przy cerze oliwkowej czy brzoskwiniowej piękniej wypadają odcienie cieplejsze (karmelowe, miodowe, złotawe).

Tych kolorów lepiej unikać. Po 60. potrafią dodać twarzy lat

Najbardziej niekorzystny kolor farby? Głęboka czerń. Choć bywa elegancka i wyrazista, przy dojrzałej cerze często okazuje się zbyt kontrastowa. Czerń wyostrza rysy, podkreśla zmarszczki, sińce i przebarwienia, szybciej uwidaczniają odrosty oraz siwiznę. Kolejny ryzykowny kolor farby? Lodowata platyna lub biały blond. Choć takie kolory farby bywają efektowne w sesjach i na wybiegach, w codziennym życiu łatwo mogą sprawić, iż cera wyda się bardziej ziemista i zmęczona. Ostrożność warto zachować także przy bardzo jaskrawej czerwieni. Intensywny, syntetyczny rudy czy czerwony pigment potrafi podbić zaczerwienienia skóry i odciągnąć uwagę od rysów twarzy. Zamiast mocnej czerwieni zdecydowanie lepiej postawić na bardziej naturalne miedziane albo mahoniowe warianty.

Zobacz też: Szampon z dziegciem zagęści włosy i odżywi skórę. Ceny zaczynają się już od 10 zł

Idź do oryginalnego materiału