Nie tylko doraźnie. Firmy angażują się w systemową pomoc PCK

300gospodarka.pl 19 godzin temu

Firmy coraz częściej angażują się w pomoc nie tylko doraźną, ale też systemową – wynika z obserwacji Polskiego Czerwonego Krzyża (PCK). Rosnąca częstotliwość ekstremalnych zjawisk pogodowych i katastrof naturalnych sprawia, iż organizacje humanitarne muszą być gotowe do działania z wyprzedzeniem. Potrzebne są do tego nie tylko fundusze, ale też know-how, logistyka i wolontariat. Dlatego kooperacja z biznesem odgrywa w tym kluczową rolę.

Więcej niż jednorazowa pomoc


Jak podkreśla Małgorzata Szukała, kierowniczka Działu Komunikacji i Fundraisingu w PCK, kooperacja z biznesem nie ogranicza się do finansowania nagłych interwencji. Firmy coraz częściej wspierają działania przygotowawcze, takie jak udostępnianie przestrzeni magazynowej, wsparcie logistyczne czy wymiana doświadczeń z biznesu. Dzięki temu PCK może szybciej i sprawniej reagować na sytuacje kryzysowe.


– Polski Czerwony Krzyż od lat współpracuje z biznesem w ramach różnych inicjatyw społecznych, projektów i programów. Przede wszystkim jest to finansowanie tych inicjatyw, które pozwala nam nieść pomoc potrzebującym, bardzo wielowątkową i wieloobszarową – mówi Szukała.


Dodatkowo coraz więcej firm włącza się w działania PCK poprzez wolontariat. Pracownicy dobrowolnie uczestniczą w pakowaniu paczek, zbiórkach żywności, organizowaniu warsztatów edukacyjnych czy wsparciu seniorów i dzieci. Taka forma współpracy nie tylko wspomaga działania humanitarne, ale też integruje zespoły i wzmacnia wizerunek firm jako odpowiedzialnych społecznie.

Działania systemowe ze wsparciem firm


– W ostatnim czasie obserwujemy, iż biznes zaczął rozumieć i wspierać inicjatywy, które służą przygotowaniu się na wypadek klęsk i katastrof. Oczywiście o ile coś się wydarzało w Polsce, np. powódź, czy pojawiały się inne inicjatywy, które wymagały wsparcia biznesu, to on się zawsze angażował. My jako organizacja humanitarna próbujemy edukować i zachęcać biznes, żeby włączał się przed ewentualnymi wydarzeniami. Przygotowujemy się na ich wystąpienie jako organizacja i nasze służby, magazyny czy działania wymagają finansowania wcześniej – tłumaczy Szukała.


Po tragicznej powodzi, która dotknęła południowo-zachodnią Polskę we wrześniu 2024 roku, PCK uruchomił Fundusz na Ratunek – stałą rezerwę finansową pozwalającą natychmiast reagować na przyszłe katastrofy. Z funduszu finansowane są nie tylko interwencje ratunkowe, ale także działania edukacyjne, zapobiegawcze i wsparcie psychologiczne.


– To jest inwestycja w przyszłość nas wszystkich. Środki biznesu, które wpływają na nasz Fundusz na Ratunek, pomagają nam być gotowymi wtedy, kiedy coś się dzieje. Te działania muszą być wówczas bardzo szybkie i skoordynowane, organizacje nie mogą czekać. Oczywiście zaczynamy wtedy zbiórkę i inne działania, w których wspierają nas darczyńcy indywidualni i biznes, ale ważne jest, żeby przed takimi działaniami już mieć pewne wsparcie – podkreśla Szukała.


We wrześniu 2024 roku, na skutek gwałtownej powodzi, ucierpiało ponad 238 tys. osób, a straty sięgnęły niemal 1,4 mld zł. PCK działał już od 12 września, czyli zanim nadeszła główna fala powodziowa. W akcję zaangażowały się wszystkie jednostki Systemu Pomocy Humanitarnej. Organizowano ewakuacje, dostarczano żywność i wodę, przygotowywano paczki i miejsca tymczasowego schronienia.


Na już zrealizowane i wciąż trwające działania pomocowe organizacja przeznacza ponad 42 mln zł zgromadzone dzięki zbiórce #NaRatunekPowódź.

Długoterminowe partnerstwa największą wartością


PCK nie ukrywa, iż przygotowanie się na kolejne kryzysy wymaga stabilnych i długofalowych relacji z partnerami. Dlatego organizacja apeluje o ciągłe zaangażowanie firm w lokalne i ogólnopolskie projekty. Jak podkreśla Szukała, takie działania pozwalają realnie wzmacniać społeczności, bo PCK zna lokalne potrzeby i ma rozbudowaną strukturę w terenie.


– Oczywiście współprace jednorazowe też sobie bardzo cenimy, ale w momencie, kiedy biznes angażuje się w długofalowy projekt, ta pomoc jest bardziej efektywna i wzmacniamy lokalne społeczności. To jest dla nas najcenniejsze – mówi Małgorzata Szukała.


– Wyzwaniem jest przygotowanie się na nadchodzące kryzysy, bo będzie ich coraz więcej. Kiedyś powódź występowała co 10-15 lat, teraz to, co się wydarzyło w zeszłym roku na południu Polski, może się powtórzyć za rok czy dwa, więc potrzeba więcej środków, zaangażowania również biznesu na wyższym poziomie niż dotychczas – dodaje ekspertka.


Obecnie w PCK działa ponad 37 tys. członków i niemal 4 tys. wolontariuszy stałych. Działania wspierane przez biznes mają szansę nie tylko pomóc w sytuacjach kryzysowych, ale też przeciwdziałać ich skutkom jeszcze zanim się wydarzą.




Przeczytaj także:



  • Koniec Moratorium Sojowego? Globalni giganci rezygnują z ochrony Amazonii

  • Chiny używają AI w energetyce. Tak przyspieszają zieloną transformację

  • Odpowiedzialne zakupy, kreatywność w kuchni. Niemarnowanie żywności pozwala oszczędzić choćby 3 tys. zł

Idź do oryginalnego materiału