Słuchaj, wyobraź sobie taki obrazek: jedziesz autobusem gdzieś przez Warszawę, leje deszcz, wszyscy pasażerowie zapatrzeni w swoje telefony albo patrzą przez zaparowane okna, każdy w swoim świecie. Nikt nie zwraca uwagi na innych, wiadomo, jak to u nas. Na jednym z przystanków wsiada bezdomny mężczyzna. Choć nie miał jeszcze pięćdziesiątki, wyglądał na dużo starszego. Był […]