Nie spodziewałam się, iż podczas zwykłych zakupów trafię na tak aromatyczne znalezisko. Gdy między sklepowymi półkami wzięłam do ręki kilogramowe opakowanie i lekko je ścisnęłam, przez zawór wydobył się tak intensywny zapach, iż czułam go choćby z odległości wyciągniętego przedramienia. Aż trudno było uwierzyć, iż nie pochodził ze świeżo otwartej paczki. Jeszcze większym zaskoczeniem okazała się cena.