Jak informuje Biełsat:
„Nie dostawał w całości więziennego jedzenia – tylko chleb, jajka i coś jeszcze”
Były białoruski więzień polityczny opowiedział, jak Sciapan Łatypau zachorował na szkorbut za kratami. To choroba, wywołana przez niedobór witaminy C, która w przeszłości dotykała marynarzy. Była również powszechna wśród więźniów GUŁAGu – systemu sowieckich łagrów. Wczoraj pojawiła się informacja, iż Sciapan po raz trzeci próbował odebrać sobie życie.
„Spotkałem go tylko raz w więzieniu w Mohylewie, we wrześniu 2024 roku. Był w bardzo złym stanie. Półtora roku w karcerze, myśli samobójcze” – mówi zwolniony w marcu tego roku Eduard Palczys. „Przez jakiś czas nie dostawał w całości więziennego jedzenia – tylko chleb, jajka i coś jeszcze. Zaczął chorować na szkorbut, ale lekarz zauważył to we właściwym momencie” – dodaje.
Jak wspomina, latem 2024 roku pojawiła się nadzieja, iż Łatypau zostanie uwolniony – wówczas w sprawie ułaskawienia odwiedziła go prokuratura. Więzień polityczny podpisał prośbę. Jednak do uwolnienia nie doszło – reżim Łukaszenki przez cały czas go torturuje.
Obrońcy praw człowieka informowali o brutalnym traktowaniu Łatypawa podczas procesu i pobytu w areszcie. On sam również mówił w sądzie, iż był torturowany i na znak protestu wbił sobie w szyję długopis. Przeszedł operację
źródło: euroradio, PAP
#Nie #dostawał #całości #więziennego #jedzenia #tylko #chleb #jajka #coś #jeszcze..
Żródło materiału: BIEŁSAT













