Nie dla nazwy „Rondo Pamięci Ofiar OUN-UPA” w Sanoku. Jest petycja mieszkańców

esanok.pl 42 minut temu

Spór wokół nazwy nowego ronda przy Moście im. Królowej Zofii trwa. Mieszkańcy zbierają podpisy pod petycją o uchylenie decyzji radnych i zmianę patrona skrzyżowania łączącego ul. Królowej Bony z ul. Sobieskiego. Pod inicjatywą Kamili Podrazy podpisało się już blisko pół tysiąca osób.

​Uchwała nadająca obiektowi miano „Rondo Pamięci Ofiar OUN-UPA” została przyjęta podczas sesji 24 września. Wybór ten od razu wywołał falę komentarzy wśród sanoczan.

​Pamięć historyczna tak, ale nie na rondzie

​Autorka inicjatywy podkreśla, iż jej sprzeciw nie wynika z braku szacunku dla tragicznej historii czy chęci podważania pamięci o ofiarach. W petycji wskazuje, iż adekwatnym miejscem na kultywowanie bolesnych kart z przeszłości są pomniki, cmentarze, muzea oraz tablice pamiątkowe, a nie obiekty infrastruktury drogowej.

​Zdaniem inicjatorki akcji, rondo ma przede wszystkim charakter użytkowy, a jego patron nie powinien wzbudzać skrajnych emocji ani dzielić lokalnej społeczności.

SANOK. Most im. Królowej Zofii oficjalnie otwarty. Wieczorem pokaz światła i muzyki [VIDEO, ZDJĘCIA]

​Brama do atrakcji turystycznych Sanoka

​Lokalizacja nowego ronda ma najważniejsze znaczenie dla układu komunikacyjnego miasta. Prowadzi ono m.in. w stronę Muzeum Budownictwa Ludowego oraz prawobrzeżnej części Sanoka.

​W petycji zwrócono uwagę, iż obiekt w takim miejscu powinien kojarzyć się z rozwojem, kulturą, turystyką oraz walorami regionu. Wskazano także na praktyczny problem – długa i wieloczłonowa nazwa może utrudniać codzienne użytkowanie, wprowadzanie danych do nawigacji czy zgłoszenia do służb ratunkowych.

Zobacz też:

SANOK: Przyszłość Straży Miejskiej, nazwy nowego ronda i ważne uchwały. OGLĄDAJ NA ŻYWO

​Postulaty mieszkańców i głos podatników

​W dokumencie przypomniano, iż inwestycja powstała przy znaczącym udziale środków własnych miasta, pochodzących z podatków mieszkańców (udział dochodów własnych szacowany jest na ok. 12 mln zł). Autorka petycji zaznacza, iż sanoczanie powinni mieć realny wpływ na decyzje dotyczące przestrzeni wspólnej.

​Główne postulaty petycji to:

  • ​Zmiana uchwały z 24 września 2026 roku.
  • ​Przedstawienie alternatywnych propozycji nazw związanych z Sanokiem i jego dziedzictwem.
  • ​Przeprowadzenie konsultacji społecznych.
  • ​Wybór nowej nazwy z uwzględnieniem opinii mieszkańców.

Petycję można przeczytać i podpisać pod adresem:

„Nie dla nazwy Rondo Pamięci Ofiar OUN-UPA”

Celem petycji jest skłonienie miejskich radnych do ponownego przeanalizowania podjętej decyzji. Inicjatorzy akcji uważają, iż wybór patronów dla kluczowych miejsc w Sanoku powinien odbywać się z uwzględnieniem głosu mieszkańców.

Radny Tomasz Krawiec: „Chodziło mi o pamięć o bezbronnych ludziach”

Tuż po sesji Rady Miasta, na której 18 radnych opowiedziało się za przyjęciem uchwały, do sprawy odniósł się wnioskodawca inicjatywy nadania nazwy, radny Tomasz Krawiec.

[caption id="attachment_823098" align="alignleft" width="254"] Tomasz Krawiec, radny Rady Miasta Sanoka / fot. arch. prywatne[/caption]

– Chciałbym przede wszystkim podziękować mieszkańcom Sanoka za poparcie tej inicjatywy. Udało mi się zebrać 480 podpisów i naprawdę bardzo Вам za to dziękuję. Przy zbieraniu podpisów rozmawiałem z wieloma osobami. Ludzie opowiadali mi o swoich rodzinach, dziadkach i o tym, co ich spotkało. Niektóre z tych historii naprawdę zostaną mi w pamięci. Widać było, iż dla wielu osób to nie jest tylko historia gdzieś z książek. Ona przez cały czas żyje w ich rodzinach – wskazuje radny.

Jak zaznacza Tomasz Krawiec, celem inicjatywy nie było budowanie podziałów:

– Od początku chodziło mi o jedno – o pamięć o bezbronnych ludziach, którzy zginęli. O kobietach, dzieciach, starszych osobach, całych rodzinach. Nie o politykę i nie o dzielenie ludzi. I naprawdę nie mamy czego się wstydzić, iż chcemy o tych ludziach pamiętać. Pamięć o ofiarach nie jest przecież wymierzona przeciwko nikomu, kto żyje dzisiaj. Tak jak mówiłem na sesji – na rondzie nie musimy kończyć. Możemy kiedyś pomyśleć o skwerze czy pomniku. Jedno nie wyklucza drugiego. Takie ronda są też w innych polskich miastach. Mam nadzieję, iż u nas emocje też w końcu opadną i zostanie po prostu pamięć o tych, których chcieliśmy upamiętnić.

Zobacz też:

SANOK: STRAŻ MIEJSKA ZOSTAJE! RADNY LEWANDOWSKI: „Ten temat na pewno jeszcze powróci” [VIDEO]

Idź do oryginalnego materiału