Ja i moja narzeczona, Malwina, bardzo się kochamy. Mamy po dwadzieścia lat. Przyjaźnimy się jeszcze od czwartej klasy, a już w szóstej zostaliśmy parą. W młodym wieku zostaliśmy rodzicami syna.
Oczywiście nie było to coś, czego oczekiwali od nas rodzice. Ale tak się stało. Nasz syn jest dla nas największym skarbem! Dziś kończy trzy lata. Mamy własne mieszkanie, a ja postanowiłem ożenić się z moją ukochaną Malwiną.
Na wesele zaprosiliśmy około stu osób. Głównie to rodzina z różnych części kraju. Choć nie mamy z nimi bliskiego kontaktu, na taką okazję nie wypada się nie spotkać.
Od chwili, gdy wszystkim oznajmiliśmy, iż planujemy ślub, moja mama zaczęła namawiać, żebyśmy nie zabierali synka ze sobą, tylko zostawili go z opiekunką.
Trzeba pomyśleć o jego komforcie, zdrowiu i nie obciążać nikogo opieką nad nim. Każdy chce się pobawić, odpocząć. Pilnowanie dziecka przez cały czas to dużo stresu. Nie będziecie mieli na to czasu. On pozostało malutki, niczego nie rozumie.
Tylko my, ja i Malwina, jesteśmy zdania, iż syn powinien być obecny w tak ważnej chwili naszego życia. Taka okazja już się nie powtórzy. Moja ciocia, siostra mamy, zgodziła się zająć synkiem podczas uroczystości. Nie mamy więc powodów do obaw. Cała rodzina będzie spokojna i zadowolona.
Tylko moja mama zachowuje się dziwnie chodzi zmartwiona i narzeka, iż nasz syn nie powinien być na weselu. Dopiero po pewnym czasie zrozumiałem, dlaczego nie chce, by jej wnuk pojawił się na naszym ślubie.
Okazało się, iż moi rodzice postanowili nikomu nie mówić o naszym dziecku. Teraz nie wiedzą, jak wyjaśnić tę sprawę całej rodzinie. Wstydzą się, iż prawda wyjdzie na jaw.
Mama twierdzi, iż byłoby jej wstyd gdyby wyszło na jaw, iż mieliśmy dziecko przed ślubem. kilka osób w Polsce zostaje rodzicami w tak młodym wieku. Ludzie zaczęliby plotkować. Nie trzeba ujawniać tego sekretu.
Najprawdopodobniej mama bardziej przejmuje się tym, jak oceni ją rodzina. Zdarzało się, iż dzwonili do niektórych krewnych, ale ci nie podejrzewali niczego.
Byłem na nią naprawdę zły. A ona również się na mnie obraziła.
Teraz czuję się niezręcznie, mam wrażenie, jakbyśmy zostali rodzicami wbrew prawu. Wielokrotnie rozmawialiśmy o tym z rodzicami. Moja decyzja jednak się nie zmienia, oni cały czas obstają przy swoim.
Najbliżsi nie wsparli nas w tej sprawie. Mama wciąż powtarza, iż jeżeli jej nie posłucham, przestanę być jej synem. Nigdy nie sądziłem, iż coś takiego mnie spotka.



