Nie chcę być przezroczysta. O kolorze, który zmienia więcej niż makijaż

zwierciadlo.pl 19 godzin temu
Zdjęcie: (Fot. Materiały partnera)


7:12 rano. Jedno oko już wytuszowane, drugie jeszcze nie. W łazience chłodne światło, w głowie lista rzeczy do odhaczenia. I nagle dociera do ciebie, iż od miesięcy – może lat – malujesz się dokładnie tak samo. Ten sam odcień beżu, który „pasuje do wszystkiego”. Róż – tylko w wersji bezpiecznej. Kreska, która ma być widoczna, ale… nie za bardzo. Profesjonalna. Umiarkowana. Właśnie przezroczysta. Przez lata uczono nas, iż dobry makijaż to taki, którego nie widać. Że ma wyrównać, wygładzić, ewentualnie lekko podkreślić. Kolor był dodatkiem. Czymś „na specjalne okazje”. Tymczasem wystarczy drobna zmiana, żeby proporcje się przesunęły. Nie w rysach twarzy – w energii. W ofercie Notino, obok klasyki, którą znasz na pamięć, pojawiają się produkty pozwalające wyjść pół kroku dalej. Bez presji rewolucji. Z przyzwoleniem na eksperyment. To raczej zaproszenie niż instrukcja.
Idź do oryginalnego materiału